Pasta
To pasta dla tych, których soda oczyszczona jest za ostra: dla nadwrażliwych zębów, odsłoniętych szyjek i podrażnionych dziąseł. Glinka biała (kaolin) ma twardość Mohsa ok. 2 i wskaźnik ścieralności niższy niż soda — czyści mechanicznie, ale bardzo delikatnie, a przy tym dostarcza krzemionki, glinokrzemianów i śladowych minerałów oraz ma zdolność adsorbowania toksyn bakteryjnych. Szałwia lekarska (Salvia officinalis) to klasyk polskiego zielarstwa stomatologicznego: jej garbniki (kwas rozmarynowy i pochodne) ściągają i uszczelniają naczynia dziąseł, hamując krwawienie, a olejek działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Sproszkowany liść szałwii wnosimy wprost do pasty, a nie tylko jako olejek — chodzi właśnie o garbniki, których w olejku nie ma. Pasta nie zawiera fluoru: jest preparatem pielęgnacyjnym na dziąsła, nie zamiennikiem profilaktyki przeciwpróchnicowej.
Wyłącznie do jamy ustnej, nie połykać. Porcja wielkości ziarna grochu na MIĘKKĄ szczoteczkę, 2 razy dziennie, po 2 minuty, bez nacisku — to nacisk, a nie środek ścierny, powoduje recesję dziąseł i ubytki klinowe. Na krwawiące, podrażnione dziąsła: kuracja przez 3–4 tygodnie, potem 2 tygodnie przerwy, bo garbniki stosowane bez końca wysuszają błonę śluzową jamy ustnej. Można też wcierać odrobinę pasty wprost w dziąsło opuszkiem palca przez 30 sekund raz dziennie wieczorem, przez maksymalnie 2 tygodnie. Po umyciu wypluj i wypłucz usta wodą. Nie stosować bezpośrednio po jedzeniu kwaśnych rzeczy — odczekaj 30 minut, bo zmiękczone kwasem szkliwo ściera się przy każdym szczotkowaniu. Dzieci: powyżej 6. roku życia, pod nadzorem, w wersji BEZ olejku szałwiowego (sam sproszkowany liść) i z połową olejku miętowego, pod warunkiem że dziecko potrafi wypluwać. Poniżej 6. roku życia — nie stosować. UWAGA: pasta nie zawiera fluoru. Przy skłonności do próchnicy stosuj ją naprzemiennie z pastą fluorkową, nie zamiast niej.
Szczelnie zamknięty szklany słoiczek, temperatura pokojowa, z dala od kabiny prysznicowej i wilgoci. Nabieraj WYŁĄCZNIE suchą szpatułką — nigdy nie maczaj szczoteczki w słoiczku. Woda wniesiona mokrą szczoteczką zamienia bezwodną pastę w pożywkę; po dwóch tygodniach zobaczysz na powierzchni ciemne plamki pleśni i całość trzeba wyrzucić. Nie przechowuj w metalowym pojemniku — glinka reaguje z metalem. Jeżeli w mieszkaniu jest ciepło (powyżej 25 °C), olej może wypłynąć na wierzch, a glinka opaść; wystarczy zamieszać i wstawić na 20 minut do lodówki, to nie jest oznaka zepsucia. Zjełczały olej rozpoznasz po zapachu starej farby olejnej — takiej pasty nie używaj.
3 miesiące (baza bezwodna; ograniczeniem jest jełczenie oleju kokosowego i utrata aktywności garbników szałwii). Z witaminą E: do 4 miesięcy. Po tym czasie pasta nadal nadaje się do mycia, ale szałwia przestaje działać na dziąsła.
Najważniejszy warsztatowo krok to przesianie zmielonej szałwii przez sitko 0,2 mm. Zmielona, ale nieprzesiana szałwia zostawia w paście włókna liścia, które podczas szczotkowania wbijają się między ząb a dziąsło i skutek jest dokładnie odwrotny do zamierzonego — zamiast ukoić, drażnią i podtrzymują stan zapalny. Jeśli nie masz sitka, użyj gęstej gazy złożonej podwójnie. Drugi błąd: przesada z gliceryną. Kusi, bo pasta staje się przyjemnie plastyczna, ale gliceryna tworzy na szkliwie hydrofilowy film, który utrudnia kontakt śliny ze szkliwem i przeszkadza w naturalnej remineralizacji — 5 ml na 125 g pasty to górna granica sensu. Trzeci: dodanie olejków do gorącego oleju — wyparują i pasta wyjdzie bez smaku, a olejek szałwiowy jest tu składnikiem czynnym. Czwarty: mieszanie za krótko. Glinka wiąże tłuszcz znacznie wolniej niż soda i po dwóch minutach na dnie zwykle zostaje jeszcze suchy proszek; mieszaj pełne trzy minuty i zbieraj masę ze ścianek. Piąty: użycie glinki zielonej lub czerwonej zamiast białej. Zielona jest bardziej abrazyjna i zdecydowanie nie nadaje się do zębów nadwrażliwych, a przy okazji zostawia na wypełnieniach kompozytowych przebarwienia. Kaolin i tylko kaolin. Ta pasta w porównaniu z sodową czyści z osadu SŁABIEJ — to nie wada, to jej sens: jest przeznaczona dla nadwrażliwych zębów i podrażnionych dziąseł, gdzie ostry środek ścierny szkodzi. Jeśli zależy ci przede wszystkim na usunięciu osadów po kawie, wybierz wersję z sodą. Sprawdź, czy wyszło: pasta jest gładka, jednolita, o barwie kremowej z zielonkawoszarym odcieniem, pachnie szałwiowo-miętowo, na szczoteczce nie chrupie i nie czuć w niej żadnych włókien, a po myciu dziąsła są lekko ściągnięte, nie piekące. Po 2–3 tygodniach codziennego stosowania krwawienie przy szczotkowaniu powinno wyraźnie zmaleć — jeśli nie maleje wcale, problem leży poza pastą i trzeba iść do stomatologa.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.