Pasta do zębów z glinką białą i szałwią

Pasta do zębów z glinką białą i szałwią

Pasta

To pasta dla tych, których soda oczyszczona jest za ostra: dla nadwrażliwych zębów, odsłoniętych szyjek i podrażnionych dziąseł. Glinka biała (kaolin) ma twardość Mohsa ok. 2 i wskaźnik ścieralności niższy niż soda — czyści mechanicznie, ale bardzo delikatnie, a przy tym dostarcza krzemionki, glinokrzemianów i śladowych minerałów oraz ma zdolność adsorbowania toksyn bakteryjnych. Szałwia lekarska (Salvia officinalis) to klasyk polskiego zielarstwa stomatologicznego: jej garbniki (kwas rozmarynowy i pochodne) ściągają i uszczelniają naczynia dziąseł, hamując krwawienie, a olejek działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Sproszkowany liść szałwii wnosimy wprost do pasty, a nie tylko jako olejek — chodzi właśnie o garbniki, których w olejku nie ma. Pasta nie zawiera fluoru: jest preparatem pielęgnacyjnym na dziąsła, nie zamiennikiem profilaktyki przeciwpróchnicowej.

Metryczka

  • Typ: Pasta
  • Kategoria: Pielęgnacja
  • Trudność: łatwy
  • Czas przygotowania: 30 minut + 3 godziny wiązania
  • Wydajność: ok. 125 g — starcza na 6–8 tygodni przy myciu dwa razy dziennie dla jednej osoby
  • Sezon: cały rok. Liść szałwii do zmielenia zbieraj przed kwitnieniem (maj–czerwiec), w suchy dzień po obeschnięciu rosy, i susz w cieniu i przewiewie w temperaturze do 35 °C — susz starszy niż 12 miesięcy traci garbniki i pasta nie zadziała na dziąsła.

Składniki

  • 50 g glinki białej (kaolin) kosmetycznej, przesianej
  • 45 g oleju kokosowego nierafinowanego
  • 6 g suszonego liścia szałwii lekarskiej (Salviae folium), zmielonego na drobny pył i przesianego przez sitko o oczkach 0,2 mm
  • 15 g ksylitolu w pudrze (zmielonego w młynku)
  • 3 g sproszkowanego korzenia prawoślazu (opcjonalnie — śluzy powlekają i koją podrażnione dziąsła)
  • 8 kropli olejku szałwiowego (Salvia officinalis) — spożywczego
  • 6 kropli olejku miętowego (Mentha piperita) — dla smaku, bo sama szałwia jest gorzka i ziemista
  • 10 kropli witaminy E (chroni olej przed jełczeniem)
  • 5 ml gliceryny roślinnej (opcjonalnie — nadaje paście plastyczności; NIE dawaj więcej, bo gliceryna tworzy na szkliwie film utrudniający remineralizację)
  • 1 słoiczek szklany 120 ml z szeroką szyjką, wyparzony
  • 1 drewniana szpatułka do nabierania

Przygotowanie

  1. Wyparz słoiczek i szpatułkę (10 minut we wrzątku) i osusz je CAŁKOWICIE. Pasta jest bezwodna i tylko dzięki temu nie potrzebuje konserwantu — jedna kropla wody to koniec tej ochrony.
  2. Zmiel suszony liść szałwii w młynku do kawy na możliwie najdrobniejszy pył, a potem przesiej przez sitko o oczkach ok. 0,2 mm. Odrzuć to, co nie przeszło. Nieprzesiane włókna liścia wbijają się w kieszonki dziąsłowe i drażnią — to najważniejszy krok w całym przepisie.
  3. Zmiel ksylitol na puder. Kryształki nie rozpuszczają się w tłuszczu i drapią dziąsła.
  4. Przesiej glinkę białą przez sitko — kaolin twardo się zbryla i grudki nie rozejdą się później w tłuszczu.
  5. Rozpuść 45 g oleju kokosowego w kąpieli wodnej w temperaturze maksymalnie 40 °C. Nie przegrzewaj.
  6. Zdejmij z kąpieli i studź do 30–32 °C — olej ma być jeszcze płynny, ale już nie ciepły w dotyku.
  7. Wsyp do oleju 50 g glinki, 6 g sproszkowanej szałwii, 15 g ksylitolu i 3 g prawoślazu. Mieszaj energicznie 3 minuty — glinka wiąże tłuszcz wolniej niż soda i na dnie łatwo zostają suche gniazda proszku. Zbieraj masę ze ścianek i z dna.
  8. Gdy masa ma 30 °C lub mniej, dodaj 8 kropli olejku szałwiowego, 6 kropli olejku miętowego, 10 kropli witaminy E i 5 ml gliceryny. Olejki wyłącznie do CHŁODNEJ masy — w ciepłej wyparują.
  9. Mieszaj jeszcze 2 minuty do uzyskania jednolitej, gładkiej, szarozielonkawej masy o konsystencji gęstej pasty. Za sucha i kruszy się — dodaj 5 g roztopionego oleju kokosowego. Za rzadka — dosyp 5 g glinki.
  10. Przełóż do wyparzonego słoiczka, ubij szpatułką, żeby nie zostały pęcherze powietrza, wygładź powierzchnię, zakręć i opisz datą.
  11. Odstaw na 3 godziny w temperaturze pokojowej. Glinka w tym czasie dopiero w pełni związuje tłuszcz i pasta wyraźnie gęstnieje — nie oceniaj konsystencji wcześniej.
  12. Test: porcja wielkości ziarna grochu na miękką szczoteczkę. Pasta ma się rozprowadzać gładko, bez chrupania i bez wyczuwalnych włókien. Wyczuwalne włókna = szałwia była źle przesiana; przemiel i przesiej całą partię jeszcze raz.

Dawkowanie

Wyłącznie do jamy ustnej, nie połykać. Porcja wielkości ziarna grochu na MIĘKKĄ szczoteczkę, 2 razy dziennie, po 2 minuty, bez nacisku — to nacisk, a nie środek ścierny, powoduje recesję dziąseł i ubytki klinowe. Na krwawiące, podrażnione dziąsła: kuracja przez 3–4 tygodnie, potem 2 tygodnie przerwy, bo garbniki stosowane bez końca wysuszają błonę śluzową jamy ustnej. Można też wcierać odrobinę pasty wprost w dziąsło opuszkiem palca przez 30 sekund raz dziennie wieczorem, przez maksymalnie 2 tygodnie. Po umyciu wypluj i wypłucz usta wodą. Nie stosować bezpośrednio po jedzeniu kwaśnych rzeczy — odczekaj 30 minut, bo zmiękczone kwasem szkliwo ściera się przy każdym szczotkowaniu. Dzieci: powyżej 6. roku życia, pod nadzorem, w wersji BEZ olejku szałwiowego (sam sproszkowany liść) i z połową olejku miętowego, pod warunkiem że dziecko potrafi wypluwać. Poniżej 6. roku życia — nie stosować. UWAGA: pasta nie zawiera fluoru. Przy skłonności do próchnicy stosuj ją naprzemiennie z pastą fluorkową, nie zamiast niej.

Przechowywanie

Szczelnie zamknięty szklany słoiczek, temperatura pokojowa, z dala od kabiny prysznicowej i wilgoci. Nabieraj WYŁĄCZNIE suchą szpatułką — nigdy nie maczaj szczoteczki w słoiczku. Woda wniesiona mokrą szczoteczką zamienia bezwodną pastę w pożywkę; po dwóch tygodniach zobaczysz na powierzchni ciemne plamki pleśni i całość trzeba wyrzucić. Nie przechowuj w metalowym pojemniku — glinka reaguje z metalem. Jeżeli w mieszkaniu jest ciepło (powyżej 25 °C), olej może wypłynąć na wierzch, a glinka opaść; wystarczy zamieszać i wstawić na 20 minut do lodówki, to nie jest oznaka zepsucia. Zjełczały olej rozpoznasz po zapachu starej farby olejnej — takiej pasty nie używaj.

Trwałość

3 miesiące (baza bezwodna; ograniczeniem jest jełczenie oleju kokosowego i utrata aktywności garbników szałwii). Z witaminą E: do 4 miesięcy. Po tym czasie pasta nadal nadaje się do mycia, ale szałwia przestaje działać na dziąsła.

Wskazówki

Najważniejszy warsztatowo krok to przesianie zmielonej szałwii przez sitko 0,2 mm. Zmielona, ale nieprzesiana szałwia zostawia w paście włókna liścia, które podczas szczotkowania wbijają się między ząb a dziąsło i skutek jest dokładnie odwrotny do zamierzonego — zamiast ukoić, drażnią i podtrzymują stan zapalny. Jeśli nie masz sitka, użyj gęstej gazy złożonej podwójnie. Drugi błąd: przesada z gliceryną. Kusi, bo pasta staje się przyjemnie plastyczna, ale gliceryna tworzy na szkliwie hydrofilowy film, który utrudnia kontakt śliny ze szkliwem i przeszkadza w naturalnej remineralizacji — 5 ml na 125 g pasty to górna granica sensu. Trzeci: dodanie olejków do gorącego oleju — wyparują i pasta wyjdzie bez smaku, a olejek szałwiowy jest tu składnikiem czynnym. Czwarty: mieszanie za krótko. Glinka wiąże tłuszcz znacznie wolniej niż soda i po dwóch minutach na dnie zwykle zostaje jeszcze suchy proszek; mieszaj pełne trzy minuty i zbieraj masę ze ścianek. Piąty: użycie glinki zielonej lub czerwonej zamiast białej. Zielona jest bardziej abrazyjna i zdecydowanie nie nadaje się do zębów nadwrażliwych, a przy okazji zostawia na wypełnieniach kompozytowych przebarwienia. Kaolin i tylko kaolin. Ta pasta w porównaniu z sodową czyści z osadu SŁABIEJ — to nie wada, to jej sens: jest przeznaczona dla nadwrażliwych zębów i podrażnionych dziąseł, gdzie ostry środek ścierny szkodzi. Jeśli zależy ci przede wszystkim na usunięciu osadów po kawie, wybierz wersję z sodą. Sprawdź, czy wyszło: pasta jest gładka, jednolita, o barwie kremowej z zielonkawoszarym odcieniem, pachnie szałwiowo-miętowo, na szczoteczce nie chrupie i nie czuć w niej żadnych włókien, a po myciu dziąsła są lekko ściągnięte, nie piekące. Po 2–3 tygodniach codziennego stosowania krwawienie przy szczotkowaniu powinno wyraźnie zmaleć — jeśli nie maleje wcale, problem leży poza pastą i trzeba iść do stomatologa.

Przeciwwskazania

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.