Plukanka
Płukanka do zewnętrznej higieny okolic intymnych, przeznaczona do łagodzenia podrażnień po depilacji, po antybiotykoterapii, po długim noszeniu wkładek albo po kąpieli w basenie. Nagietek jest tu surowcem pierwszego wyboru — jego triterpeny i flawonoidy przyspieszają naskórkowanie i wyciszają odczyn zapalny błony śluzowej przedsionka pochwy. Rumianek dokłada azuleny i bisabolol o działaniu przeciwzapalnym i lekko odkażającym, a krwawnik ściąga i uszczelnia naczynia, przez co zmniejsza pieczenie i obrzęk warg sromowych. Preparat jest łagodny, bezalkoholowy i nie narusza fizjologicznego pH — dlatego nadaje się do codziennego stosowania przez kilka–kilkanaście dni.
Wyłącznie zewnętrznie, do przemywania sromu i okolicy krocza. Nie stosować do irygacji, czyli do wprowadzania płynu do wnętrza pochwy — irygacje wypłukują naturalną florę Lactobacillus i są najkrótszą drogą do bakteryjnej waginozy. Sposób użycia: 250 ml letniej płukanki polej z dzbanka na okolicę intymną, myjąc ruchem od przodu do tyłu, następnie osusz przez delikatne przykładanie ręcznika (nie pocieraj). Stosuj 1–2 razy dziennie przez 7–10 dni. Wariant nasiadówki: wlej cały litr do wyparzonej miski, siedź w niej 10–15 minut, raz dziennie, do 7 dni. Po 10 dniach zrób przerwę — przewlekłe przemywanie ziołami wysusza śluzówkę.
Przechowuj w wyparzonym, szczelnie zamkniętym słoiku w lodówce, maksymalnie 24 godziny. Napar ziołowy to woda z cukrami i białkami — w temperaturze pokojowej po kilku godzinach zaczyna się w nim namnażać flora bakteryjna i pleśnie, a taki płyn, wprowadzony na podrażnioną śluzówkę, sam wywoła infekcję. Nie dolewaj świeżego naparu do resztek starego. Nie zamrażaj — po rozmrożeniu i tak nie jest jałowy.
24 godziny w lodówce, w zamkniętym naczyniu
Najczęstszy błąd to zbyt gorąca płukanka — gorąco początkowo przynosi ulgę, ale rozszerza naczynia i po godzinie pieczenie wraca ze zdwojoną siłą. Płyn ma być letni, nie ciepły. Drugi błąd to niedokładne cedzenie: drobinki kwiatu rumianku, które zostaną w fałdach skóry, są mechanicznym drażnieniem. Nie dodawaj mydła, sody ani octu — soda alkalizuje i sprzyja bakteriom, ocet w nieprzemyślanym stężeniu pali śluzówkę. Sól jest opcjonalna i pomaga przy sączących otarciach po depilacji; przy suchości i pieczeniu ją pomiń. Jeśli nie masz krwawnika, zastąp go 1 łyżką liścia szałwii lekarskiej (ściąga podobnie) — nie zastępuj korą dębu, która jest zbyt garbnikowa i przy codziennym użyciu wysusza. Płukanka wyszła, gdy jest klarowna, złocistożółta i pachnie kwiatowo–siankowo; mętny, kwaśno pachnący napar wyrzuć bez wahania.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.