Syrop
Syrop cebulowy to najstarszy i najtańszy polski preparat wykrztuśny — działa, bo związki siarkowe cebuli (allicyna i jej pochodne, tiosulfiniany) drażnią lekko błonę śluzową żołądka i odruchowo pobudzają wydzielanie rzadkiego śluzu w oskrzelach, przez co zalegająca, gęsta wydzielina staje się łatwiejsza do odkrztuszenia. Miód dokłada działanie powlekające i przeciwbakteryjne, a badania kliniczne potwierdziły jego skuteczność w nocnym kaszlu u dzieci powyżej roku. Kluczowa jest metoda: syrop robi się NA ZIMNO, przez osmozę — gotowanie rozkłada allicynę i zostaje słodka woda cebulowa. Preparat jest przeznaczony przede wszystkim do kaszla mokrego, produktywnego, a nie do suchego kaszlu odruchowego.
Dorośli: 1 łyżka (15 ml) 3–4 razy dziennie, po posiłku (na czczo cebula drażni żołądek). Kuracja trwa do ustąpienia kaszla, zwykle 5–7 dni; nie ma sensu ciągnąć jej dłużej niż 2 tygodnie. Dzieci 1–3 lata: pół łyżeczki (2,5 ml) 3 razy dziennie. Dzieci 3–6 lat: 1 łyżeczka (5 ml) 3 razy dziennie. Dzieci 6–12 lat: 1 łyżeczka 4 razy dziennie lub 1 łyżka 2 razy dziennie. Ostatnią dawkę podaj 30–60 minut przed snem — najsilniej działa właśnie na kaszel nocny. Preparatu wykrztuśnego nie łączy się z lekami przeciwkaszlowymi (kodeina, butamirat, dekstrometorfan) — jeden upłynnia i wypycha wydzielinę, drugi hamuje odruch kaszlu, przez co śluz zalega w oskrzelach.
Wyłącznie lodówka (2–6 °C), w szczelnie zamkniętym słoiczku z ciemnego szkła albo w słoiczku owiniętym folią. W temperaturze pokojowej syrop w 2–3 dni zaczyna fermentować (bąbelki, pienienie, kwaśny zapach). Nabieraj zawsze czystą łyżeczką — jedno zanurzenie oblizanej łyżki wprowadza bakterie i skraca trwałość do kilku dni. Sfermentowany, spieniony syrop wylej. Jeżeli po kilku dniach syrop zmętniał i pachnie octem — nie nadaje się do użycia.
7–10 dni w lodówce; syropu nie robi się na zapas — po tygodniu traci działanie i zaczyna fermentować
Największy błąd to gotowanie cebuli z cukrem. Dostajesz wtedy słodki wywar, w którym nie ma już praktycznie żadnych związków siarkowych — cały mechanizm działania znika. Drugi błąd: dodanie miodu do gorącej masy; powyżej 40 °C miód traci enzymy (m.in. oksydazę glukozową odpowiedzialną za produkcję nadtlenku wodoru) i staje się zwykłym cukrem. Trzeci błąd: trzymanie słoika na parapecie „żeby lepiej puściło sok” — słońce i ciepło uruchamiają fermentację. Cebulę żółtą można zastąpić czerwoną (więcej antocyjanów, łagodniejsza w smaku) albo białą; cebula szalotka daje syrop najdelikatniejszy, ale najsłabszy. Miód można w całości zastąpić cukrem trzcinowym (dla niemowląt, alergików i wegan) w proporcji 5 łyżek cukru na 500 g cebuli — działanie wykrztuśne pozostaje, znika powlekające. Udany syrop jest klarowny, bursztynowy do złotobrązowego, gęsty jak lekki miód, o ostrym cebulowym zapachu i wyraźnie palącym posmaku w gardle — jeśli nie pali, cebula była za stara albo za krótko stała. Podawanie syropu w soku owocowym maskuje smak dzieciom, ale nie mieszaj go z gorącym mlekiem ani herbatą.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.