Tonik
Tonik łączy dwa surowce o zupełnie różnych zadaniach: napar z zielonej herbaty dostarcza polifenoli (głównie EGCG) i garbników, które ściągają rozszerzone ujścia gruczołów łojowych i wymiatają wolne rodniki, a żel z liścia aloesu daje warstwę polisacharydów wiążącą wodę w naskórku. Dzięki temu skóra po przetarciu nie jest przesuszona — co zdarza się przy tonikach czysto garbnikowych. Preparat nadaje się do cery zmęczonej, szarej, narażonej na słońce i smog, a także jako kojący tonik po opalaniu. Ze względu na brak konserwantów syntetycznych robi się go w małych porcjach i trzyma w lodówce.
Do stosowania wyłącznie zewnętrznego. Nasącz płatek kosmetyczny i przetrzyj twarz, szyję i dekolt po oczyszczeniu, rano i wieczorem, omijając okolice oczu. Można też rozpylić na twarz z odległości 20 cm i wklepać opuszkami. Po wchłonięciu nałóż krem lub olej — tonik nawilża, ale nie zamyka wody w naskórku. Przy cerze wrażliwej zacznij od jednego zastosowania dziennie przez tydzień.
Wyłącznie w lodówce, w ciemnej butelce z atomizerem, szczelnie zakręconej. Napar z herbaty i żel aloesowy to doskonała pożywka dla bakterii i pleśni — tonik zmętniały, śluzujący się, zmieniający zapach na kwaśny lub z widocznym osadem nadaje się tylko do wylania. Nie dolewaj świeżej porcji do resztek starej.
7 dni w lodówce (bez konserwantu); do 3 tygodni po dodaniu konserwantu kosmetycznego zgodnie z zaleceniem producenta
Najczęstszy błąd to zalanie herbaty wrzątkiem — tonik robi się wtedy brunatny, ostro ściągający i potrafi podrażnić cerę. Drugi błąd to pominięcie płukania liścia aloesu: żółta warstwa tuż pod skórką zawiera antrachinony, które szczypią i mogą uczulać. Jeśli nie masz świeżego aloesu, użyj gotowego żelu z listą składników zaczynającą się od Aloe barbadensis leaf juice, bez alkoholu denaturowanego na drugiej pozycji. Zamiast zielonej herbaty można wziąć białą (delikatniejsza, do cery wrażliwej) albo rooibos (bez kofeiny). Dobrze zrobiony tonik jest jasnozłocisty do bladozielonkawego, lekko oleisty w dotyku od gliceryny i po wyschnięciu nie zostawia napięcia. Jeśli po 2 dniach w lodówce widzisz zawiesinę przy dnie — to zwykle wytrącone garbniki, wystarczy wstrząsnąć; jeśli zawiesina ciągnie się za patyczkiem, to już rozwój bakterii.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.