Wywar
Klasyczny preparat ściągający polskiego zielarstwa — działa mechanizmem czysto chemicznym, nie farmakologicznym. Kora dębu (Quercus cortex) zawiera 8–20% garbników (taniny hydrolizujące i skondensowane), które wytrącają białka błony śluzowej jelita, tworząc na jej powierzchni cienką, nieprzepuszczalną warstwę koagulatu. Ta warstwa fizycznie odgradza podrażnioną śluzówkę od treści jelitowej, hamuje wysięk i zmniejsza perystaltykę. Garbniki wymagają gotowania, nie zaparzania — to dlatego robimy wywar, a nie napar. Dokładamy suszoną borówkę czarną (antocyjany plus własne garbniki, tradycyjny surowiec przeciwbiegunkowy) i kurze ziele, żeby wzmocnić efekt bez zwiększania dawki samego dębu, który w nadmiarze drażni żołądek.
Dorośli: 100–125 ml letniego wywaru 3–4 razy dziennie, między posiłkami (na pusty żołądek działanie jest silniejsze, ale przy skłonności do mdłości pij 30 minut po jedzeniu). Maksymalnie 3 DNI — jeśli biegunka nie ustępuje po 3 dobach, odstaw zioła i idź do lekarza. Wywar z kory dębu NIE JEST lekiem na biegunkę infekcyjną i nie zastępuje nawadniania: równolegle pij co najmniej 2 litry płynów z elektrolitami dziennie, bo w biegunce zabija odwodnienie, nie sama biegunka. Dzieci: 6–12 lat — 50 ml wywaru przyrządzonego z połowy dawki surowca, maksymalnie 3 razy dziennie, nie dłużej niż 2 dni; poniżej 6. roku życia doustnie NIE PODAWAĆ — u małych dzieci biegunka wymaga oceny lekarskiej i doustnego płynu nawadniającego, nie garbników. Zastosowanie zewnętrzne (nie ma limitu 3 dni): ten sam wywar rozcieńczony 1:3 wodą nadaje się na nasiadówki przy hemoroidach (10–15 minut, 1–2 razy dziennie) oraz na okłady na sączące, wypryskowe zmiany skórne. Nie stosować doustnie profilaktycznie ani przewlekle.
Gotowy wywar: lodówka, szklane naczynie z zakrętką, maksymalnie doba. Osad na dnie po nocy w lodówce jest normalny — to wytrącone garbniki; zamieszaj przed nalaniem. Wywar pozostawiony w temperaturze pokojowej na kilka godzin jest doskonałą pożywką dla bakterii i przy biegunce zrobi więcej szkody niż pożytku. Surowiec suchy: kora dębu w szczelnym słoju, w ciemności, do 3 lat (garbniki są stabilne, kora nie traci mocy tak szybko jak surowce olejkowe); suszone borówki — do 12 miesięcy, chłoną wilgoć i zbrylają się, przy pierwszym śladzie pleśni wyrzuć całą partię.
24 godziny w lodówce, w szczelnie zamkniętym szklanym naczyniu. Po tym czasie wywar mętnieje i traci garbniki, które utleniają się i wytrącają w postaci osadu. Nie zamrażać — po rozmrożeniu garbniki nie wracają do roztworu.
Najczęstszy błąd to zaparzanie kory zamiast gotowania. Garbniki są związane w zdrewniałej tkance i sam wrzątek ich nie wyciągnie — dlatego robimy WYWAR (dekokt) z zimnego startu, nie napar. Drugi błąd: gotowanie w garnku żeliwnym lub mieszanie żelazną łyżką — dostajesz czarny, atramentowy płyn i garbniki związane w nierozpuszczalny taninian żelaza, czyli bezużyteczny wywar. Trzeci: picie go bez jednoczesnego nawadniania. Kora dębu zatyka, ale nie uzupełnia płynów — realnym zagrożeniem w biegunce jest odwodnienie. Surowiec: korę zbiera się WIOSNĄ, w kwietniu i maju, gdy ruszają soki, wyłącznie z młodych, 2–5-letnich gałęzi i pni o gładkiej, srebrzystoszarej korze — kora stara, spękana, z pnia dorosłego dębu jest uboga w garbniki i pełna korka. Zbieraj z drzew wyciętych planowo lub z gałęzi po cięciach pielęgnacyjnych; obrączkowanie żywego drzewa (obwodowe zdjęcie kory) zabija je. Dobrą korę poznasz po tym, że po wewnętrznej stronie jest jasnobrązowa i włóknista, po zewnętrznej gładka i błyszcząca, a przełamana daje krótkie, włókniste odłamanie. Zamienniki: brak pięciornika — zwiększ borówki do 12 g; brak borówek — dodaj 2 g suszonego kłącza rdestu wężownika (Bistortae rhizoma), który jest jeszcze mocniej ściągający. Sprawdź, czy wyszło: wywar jest ciemny jak mocna herbata, a po łyku wyraźnie ściąga podniebienie i wysusza usta. Brak tego uczucia oznacza, że garbników w nim nie ma.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.