Balsam do ciała z masłem shea i lawendą

Balsam do ciała z masłem shea i lawendą

Balsam

To bezwodny balsam natłuszczający — nie emulsja, tylko czysty układ tłuszczowy, dlatego nie wymaga konserwantu i nie ma prawa się zepsuć mikrobiologicznie. Nierafinowane masło shea (Butyrospermum parkii, z nasion masłosza parka) daje frakcję niezmydlającą się rzędu 5–10%, bogatą w triterpeny i fitosterole, które realnie odbudowują barierę lipidową naskórka — to je docenia się przy skórze atopowej, spierzchniętej i po opalaniu. Macerat lawendowo-nagietkowy dokłada komponent przeciwzapalny i ściągający, a olejek lawendowy działa antyseptycznie i wyciszająco. Całość wciera się w skórę jeszcze wilgotną po kąpieli, bo bezwodny balsam nie nawilża — on zamyka wodę, którą skóra już ma.

Metryczka

  • Typ: Balsam
  • Kategoria: Pielęgnacja
  • Trudność: średni
  • Czas przygotowania: 40 minut (macerat na ciepło: +3 godziny; macerat na zimno: +4 tygodnie)
  • Wydajność: ok. 190 g balsamu (2 słoiczki po 100 ml)
  • Sezon: lawenda: czerwiec–sierpień (kwiat zbierany tuż przed pełnym rozkwitem, w suchy, słoneczny poranek); nagietek: czerwiec–wrzesień (koszyczki w pełni kwitnienia, zbierane sukcesywnie co 2–3 dni). Sam balsam można wyrabiać cały rok — najlepiej jesienią i zimą, gdy skóra najbardziej go potrzebuje, z surowca zebranego latem

Składniki

  • 100 g nierafinowanego masła shea (Butyrospermum parkii)
  • 60 ml maceratu olejowego z kwiatu lawendy i kwiatu nagietka (przygotowanie w krokach 1–3)
  • 15 g suszonego kwiatu lawendy wąskolistnej
  • 10 g suszonych koszyczków nagietka lekarskiego
  • 125 ml oleju słonecznikowego tłoczonego na zimno lub oliwy z oliwek (na macerat, proporcja surowiec:olej ok. 1:5)
  • 20 g oleju kokosowego nierafinowanego
  • 8 g wosku pszczelego w granulkach
  • 10 kropli olejku eterycznego lawendowego (Lavandula angustifolia)
  • 5 kropli witaminy E (tokoferol, ok. 0,3% masy — antyoksydant chroniący tłuszcze przed jełczeniem)

Przygotowanie

  1. Macerat: 15 g kwiatu lawendy i 10 g nagietka włóż do suchego słoika i zalej 125 ml oleju tak, by surowiec był przykryty ok. 1 cm warstwą oleju. Susz musi być całkowicie suchy — każda kropla wody to zaczyn pleśni.
  2. Macerację na ciepło prowadź w kąpieli wodnej: słoik wstaw do garnka z wodą i trzymaj w temperaturze 45–50 °C przez 3 godziny (kontroluj termometrem, nie przekraczaj 60 °C). Wersja na zimno: 4 tygodnie na parapecie, słoik obracaj co 2 dni.
  3. Odcedź macerat przez gazę złożoną na 4 warstwy, mocno wyciśnij surowiec. Odstaw na dobę i zlej znad ewentualnego osadu — potrzebujesz 60 ml klarownego oleju.
  4. W kąpieli wodnej rozpuść 8 g wosku pszczelego (topi się w ok. 62–65 °C), potem dodaj 20 g oleju kokosowego i 60 ml maceratu. Mieszaj do pełnego połączenia.
  5. Zdejmij z kąpieli. Gdy mieszanina ostygnie do ok. 45 °C, dodaj 100 g masła shea pokrojonego na kawałki i mieszaj do rozpuszczenia resztkowym ciepłem. NIE przegrzewaj masła shea powyżej 50 °C — powyżej tej granicy rozpada się jego struktura krystaliczna i balsam wyjdzie ziarnisty.
  6. Wstaw naczynie do miski z zimną wodą i studź, mieszając co 2–3 minuty. Gdy masa ma ok. 35 °C i zaczyna gęstnieć (konsystencja rzadkiego budyniu), dodaj 10 kropli olejku lawendowego i 5 kropli witaminy E.
  7. Włóż naczynie na 20 minut do lodówki (nie zamrażalnika), aż masa zmętnieje i stwardnieje po brzegach.
  8. Ubijaj mikserem na średnich obrotach 3–5 minut, aż powstanie puszysta, jednolita masa przypominająca bitą śmietanę. To ubijanie rozbija duże kryształy stearyny — bez niego balsam będzie twardy i ziarnisty.
  9. Przełóż łyżką do wyparzonych i wysuszonych słoiczków z ciemnego szkła, delikatnie ostukaj, żeby wyszły pęcherze powietrza. Zakręć dopiero po całkowitym wystudzeniu do temperatury pokojowej.
  10. Opisz etykietą: skład i data wykonania.

Dawkowanie

Do stosowania wyłącznie zewnętrznego. Nakładaj cienką warstwę na wilgotną skórę bezpośrednio po kąpieli lub prysznicu, wcieraj do wchłonięcia — porcja wielkości orzecha laskowego wystarcza na całe ramię. Przy skórze bardzo suchej i atopowej stosuj 2 razy dziennie (rano i wieczorem) bez ograniczeń czasowych. Na łokcie, kolana, pięty i pękające dłonie można nakładać grubiej, na noc, pod bawełnianą skarpetę lub rękawiczkę. Nie stosować na twarz u osób ze skórą trądzikową i łojotokową — masło shea i olej kokosowy są komedogenne. Nie nakładać na otwarte rany, oparzenia z uszkodzonym naskórkiem i sączące zmiany.

Przechowywanie

Ciemne szkło lub nieprzezroczysty pojemnik, temperatura 15–20 °C, z dala od kaloryfera i bezpośredniego słońca. Nabieraj czystą, suchą łopatką lub czystymi palcami — bezwodny balsam jest bezpieczny mikrobiologicznie dopóki nie wprowadzisz do niego wody. Powyżej 27 °C masło shea się rozpuszcza i balsam zmienia się w oleistą ciecz — po ponownym zastygnięciu bywa ziarnisty (patrz: tipsy). Zjełczały balsam poznasz po ostrym, kredkowo-farbowym zapachu — wtedy do wyrzucenia, bo nadtlenki lipidowe drażnią skórę.

Trwałość

9–12 miesięcy od daty wykonania; nie dłużej niż najkrótszy termin przydatności użytego oleju bazowego

Wskazówki

Największy problem tego balsamu to ZIARNISTOŚĆ. Masło shea zawiera kilka frakcji tłuszczowych o różnych temperaturach topnienia; jeśli przegrzejesz je powyżej ok. 50 °C albo pozwolisz mu stygnąć wolno, stearyna wykrystalizuje w duże ziarna i balsam będzie chrupać pod palcami. Ratunek: przetop całość ponownie do 60 °C, przetrzymaj 20 minut (żeby rozpuścić wszystkie kryształy), a potem SZOKOWO schłodź w lodówce i ubij. Drugi typowy błąd to za dużo wosku — 8 g na 190 g balsamu daje konsystencję gęstego kremu; przy 15 g dostaniesz twardą maść, którą trzeba rozcierać w dłoni. Jeśli chcesz balsam lżejszy, zmniejsz wosk do 5 g i dolej 10 ml maceratu. Nierafinowane masło shea ma własny, wyraźnie orzechowo-dymny zapach, którego lawenda nie przykryje w całości — jeśli ci to przeszkadza, użyj masła rafinowanego, ale stracisz część frakcji niezmydlającej się (czyli to, po co się je bierze). Nagietek można zastąpić rumiankiem (ta sama rodzina, podobne działanie przeciwzapalne), a olej słonecznikowy — olejem z pestek winogron (szybciej się wchłania) albo migdałowym. Dobrze zrobiony balsam jest kremowobiały, matowy, rozpuszcza się w dotyku z ciepłem dłoni i wchłania w 2–3 minuty bez lepkiego filmu. Jeśli po nałożeniu skóra świeci i klei się przez pół godziny — dałeś za grubą warstwę, nie zmieniaj receptury.

Przeciwwskazania

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.