Kapiel
Kora wierzby to naturalne źródło salicylanów — glikozydów fenolowych (salicyna, salikortyna, fragilina), z których wywodzi się cała współczesna grupa leków przeciwzapalnych. W kąpieli działa inaczej niż doustnie: ciepła woda z odwarem rozluźnia napięte mięśnie przykręgosłupowe, a garbniki i salicylany wnikające przez skórę zmniejszają miejscowy stan zapalny i drażnienie zakończeń nerwowych. To zabieg na przewlekły ból krzyża z napięciem mięśniowym, na przeciążenia lędźwi i sztywność poranną, a nie na ostry atak korzeniowy. Największą zawartość salicyny mają wierzba purpurowa i wierzba biała, dlatego łączy się je w jednym odwarze, a wiązówka błotna dokłada dodatkową porcję salicylanów.
Kąpiel 15–20 minut w wodzie 37–39 °C, 2–3 razy w tygodniu przez 3–4 tygodnie, następnie 2 tygodnie przerwy. Najlepiej wieczorem, bo po zabiegu obowiązuje odpoczynek na leżąco. Kąpiel częściowa lub okład: gazę złożoną w kilka warstw nasącz ciepłym odwarem, przyłóż na okolicę lędźwiową, przykryj folią i ręcznikiem, trzymaj 20–30 minut — do stosowania codziennie, także w dni bez kąpieli. Ten preparat jest przeznaczony wyłącznie do stosowania zewnętrznego; nie pij tego odwaru — doustne stosowanie kory wierzby (napar, odwar, wyciąg) to osobna kuracja o własnych ograniczeniach dawkowych i nie należy jej łączyć z kąpielą na własną rękę.
Korę przechowuj w papierowych torbach lub szczelnych, ciemnych słoikach, z dala od wilgoci — zawilgocona kora pleśnieje i traci glikozydy. Gotowy odwar trzymaj w szczelnym słoju w lodówce; przed kąpielą podgrzej do temperatury pozwalającej na wlanie do wanny. Odwar bogaty w garbniki po kilku dniach ciemnieje i wytrąca osad — lekki osad jest normalny, ale kwaśny zapach, kożuch lub pleśń oznaczają, że odwar trzeba wylać.
Odwar zużyć w ciągu 24 godzin, w lodówce do 3 dni. Suszona kora wierzby: 24 miesiące w suchym, ciemnym miejscu.
Zbieraj korę wyłącznie z gałęzi 2–3-letnich, wczesną wiosną, gdy soki ruszają i kora daje się łatwo zdjąć — kora ze starych pni jest gruba, korkowata i uboga w salicynę. Nie obrączkuj drzewa: zdejmuj korę z odciętych gałęzi, nigdy dookoła pnia. Najczęstszy błąd to zalanie kory wrzątkiem i zaparzenie jak herbaty — z twardej kory nic wtedy nie wyjdzie; potrzebna jest zimna maceracja plus 20 minut gotowania. Drugi błąd to kąpiel w ostrej fazie bólu z obrzękiem, gdy ciepło tylko go nasila. Poznasz udany odwar po ciemnobrunatnej, prawie herbacianej barwie i wyraźnie ściągającym, gorzkim smaku (kropla na język wystarczy — nie pij). Odwar z kory silnie barwi wannę i ręczniki: użyj ciemnego ręcznika i przetrzyj wannę zaraz po kąpieli. Wierzbę purpurową można pominąć i użyć samej wierzby białej w ilości 120 g; wiązówkę można zastąpić 40 g kwiatu bzu czarnego, ale wtedy tracisz część salicylanów. Efekt przeciwbólowy tej kąpieli jest umiarkowany i narasta przez kilka zabiegów — to nie zamiennik leku, tylko wsparcie rozluźniające.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.