Kąpiel z siemienia lnianego na suchą skórę

Kąpiel z siemienia lnianego na suchą skórę

Kapiel

Siemię lniane (Lini semen) to najtańszy i jeden z najskuteczniejszych surowców śluzowych polskiego zielarstwa — łupina nasienna zawiera 3–10% śluzu, mieszaniny kwaśnych i obojętnych polisacharydów, które po zetknięciu z wodą tworzą lepki, powlekający koloid. W kąpieli osadza się on na skórze cienkim filmem, ogranicza przeznaskórkową utratę wody i przynosi natychmiastową ulgę przy napięciu i świądzie skóry suchej. Dodatkowo nasiona zawierają ok. 40% oleju bogatego w kwas alfa-linolenowy, który przy rozgniataniu przechodzi częściowo do wody i dokłada komponent natłuszczający. Prawoślaz i ślaz wzmacniają działanie śluzowe, płatki owsiane dokładają beta-glukany. To kąpiel łagodząca, nie lecznicza — po niej trzeba nałożyć emolient, inaczej efekt utrzyma się tylko do wyschnięcia skóry.

Metryczka

  • Typ: Kapiel
  • Kategoria: Skóra i włosy
  • Trudność: łatwy
  • Czas przygotowania: 2 godziny (namaczanie prawoślazu, w tle) + 30 minut czynnej pracy + 20 minut kąpieli
  • Wydajność: ok. 2,5 litra wyciągu — jedna kąpiel całkowita dla osoby dorosłej (lub 2–3 kąpiele częściowe dłoni i stóp)
  • Sezon: Len: sierpień–wrzesień (zbiór nasion po pełnym dojrzeniu torebek — nasiona muszą być lśniące, twarde i brązowe). Prawoślaz: korzeń w październiku, z roślin dwuletnich, po zaschnięciu części nadziemnej. Ślaz dziki: kwiat i liść od czerwca do sierpnia, w pełni kwitnienia. Nagietek: czerwiec–wrzesień. Owies: sierpień–wrzesień. Sama kąpiel jest zabiegiem sezonu grzewczego — robi się ją głównie od października do marca, gdy suche powietrze w domach najbardziej wysusza skórę

Składniki

  • 100 g całych nasion lnu zwyczajnego (Lini semen), świeżych i nabłyszczonych, nie zjełczałych
  • 30 g rozdrobnionego korzenia prawoślazu lekarskiego (Althaeae radix)
  • 20 g suszonego kwiatu lub liścia ślazu dzikiego (Malvae flos/folium)
  • 50 g płatków owsianych zmielonych na drobny proszek
  • 20 g suszonych koszyczków nagietka lekarskiego — opcjonalnie, wspiera regenerację spękanego naskórka
  • 2,5 litra wody (1,5 l wrzątku na len, 1 l zimnej wody na prawoślaz i ślaz)
  • gaza lub gęste sitko

Przygotowanie

  1. Prawoślaz (30 g) i ślaz (20 g) zalej 1 litrem ZIMNEJ wody. Odstaw na 2 godziny, mieszając co pół godziny. Śluz tych surowców wyciąga się wyłącznie na zimno — wrzątek rozkłada polisacharydy i zabija sens dodatku. Po 2 godzinach odcedź.
  2. 100 g siemienia lnianego zalej 1,5 litra wrzątku, przykryj i gotuj na bardzo małym ogniu 10–15 minut, mieszając od czasu do czasu. Nasion NIE mielisz — zmielone oddają olej, który jełczeje, a śluz i tak siedzi w łupinie. Gotowanie ma dać gęstawy, ciągnący, mlecznobiały odwar.
  3. Sprawdź konsystencję: prawidłowy odwar lniany, zanurzoną w nim łyżką, ciągnie się w krótkie nitki i spływa z niej wolniej niż woda. Jeśli jest wodnisty — gotuj jeszcze 5 minut albo dołóż siemienia.
  4. Odcedź odwar z lnu przez gęste sitko lub gazę. Nasiona mocno odciśnij; wytłoki wyrzuć (nie wsypuj do wanny — będą pływać i zatkają odpływ).
  5. Napełnij wannę wodą o temperaturze 36–37 °C. Nie wyżej: gorąca woda wypłukuje z suchej skóry resztkę lipidów i po kąpieli będzie ona jeszcze bardziej ściągnięta.
  6. Wsyp 50 g zmielonego owsa, energicznie rozprowadzając ręką, aż woda stanie się mlecznie mętna. Potem wlej odwar lniany i wyciąg śluzowy z prawoślazu i ślazu. Jeśli używasz nagietka — zalej go osobno 250 ml wrzątku na 15 minut, odcedź i dolej.
  7. Zamieszaj. Woda ma być wyraźnie mleczna i śliska w dotyku — to znak, że koloid śluzowy jest w niej rozprowadzony.
  8. Kąp się 15–20 minut. Nie używaj mydła ani żelu — detergent zemulguje i zmyje śluz, który jest tu jedynym czynnym składnikiem.
  9. Wyjdź, nie spłukuj się czystą wodą. Osusz skórę przez PRZYKŁADANIE ręcznika, nie przez pocieranie.
  10. W ciągu 3 minut, na wilgotną jeszcze skórę, nałóż emolient lub balsam natłuszczający. Bez tego kroku woda wyparuje i skóra po kilku godzinach będzie sucha jak przed kąpielą.
  11. Wannę wypłucz od razu ciepłą wodą — zaschnięty śluz lniany jest bardzo trudny do usunięcia, a mokra wanna po tej kąpieli jest ekstremalnie śliska.

Dawkowanie

Do stosowania wyłącznie zewnętrznego. Kąpiel całkowita: 15–20 minut w wodzie 36–37 °C, wieczorem, zawsze zakończona natłuszczeniem w ciągu 3 minut od wyjścia. Częstotliwość: 2–4 razy w tygodniu; przy bardzo suchej, łuszczącej się skórze można codziennie przez 2 tygodnie, potem wróć do 2–3 razy w tygodniu jako podtrzymanie. Nie ma potrzeby robić przerw — surowce śluzowe nie kumulują się i nie mają działania układowego. Kąpiel częściowa dłoni lub stóp (przy spękanych piętach i dłoniach): miska z 800 ml wyciągu uzupełniona wodą, 15 minut, codziennie przez 7–10 dni. Dzieci: kąpiel jest bezpieczna od 1. roku życia w połowie ilości surowca (50 g lnu, 25 g owsa), czas 8–10 minut, woda 36–37 °C. Niemowlęta poniżej 12 miesięcy — użyj wersji z owsa i rumianku, ta jest łagodniejsza. Kobiety w ciąży i karmiące: kąpiel zewnętrzna jest bezpieczna bez ograniczeń.

Przechowywanie

Nasiona lnu przechowuj CAŁE, w szczelnym słoiku, w chłodzie i ciemności. Len ma bardzo dużo nienasyconego oleju, który jełczeje w tygodniach po zmieleniu — dlatego nigdy nie kupuj mielonego siemienia i nie miel go na zapas. Zjełczałe nasiona rozpoznasz po gorzkim smaku i ostrym, farbowym zapachu; nie używaj ich, bo nadtlenki lipidowe drażnią skórę i pogarszają suchość, zamiast ją leczyć. Prawoślaz i ślaz są bardzo higroskopijne — trzymaj je w hermetycznych słoikach, bo w wilgoci zbijają się w bryłę i pleśnieją. Zmielony owies — maksymalnie 2 tygodnie. Gotowego odwaru lnianego nie trzymaj w cieple: zamienia się w śluzowatą, kwaśną maź.

Trwałość

Wyciągi śluzowe zużyj TEGO SAMEGO DNIA, najlepiej w ciągu 4 godzin; w lodówce maksymalnie 24 godziny. Śluz to czysta pożywka bakteryjna — po dobie w cieple odwar lniany kwaśnieje i ciągnie się nienaturalnie długimi nitkami, to sygnał do wylania. Całe nasiona lnu: 12 miesięcy.

Wskazówki

Błąd numer jeden: mielenie siemienia lnianego. Ludzie odruchowo mielą len, bo tak robi się do jedzenia — a do kąpieli ma być CAŁY. Śluz siedzi w łupinie i wyjdzie z niej przy gotowaniu; zmielone nasiona uwolnią za to olej, który już po kilku dniach jełczeje, a wytłoki zapchają odpływ. Błąd numer dwa: zalanie prawoślazu wrzątkiem. Gorąco rozkłada śluz — wyciąg musi być zimny, dwugodzinny. Błąd numer trzy: mydło w kąpieli. Detergent zemulguje śluz i zabieg staje się zwykłą kąpielą w ciepłej wodzie. Błąd numer cztery: brak emolientu po wyjściu. Kąpiel śluzowa nawadnia naskórek, ale go nie natłuszcza — bez zamknięcia tłuszczem woda odparuje i po dwóch godzinach skóra znów będzie napięta. Błąd numer pięć: gorąca woda. Powyżej 38 °C wypłukujesz z suchej skóry to niewiele lipidów, które jeszcze ma. Jak poznać, że wyszło: odwar lniany ciągnie się z łyżki w nitki, woda w wannie jest mlecznobiała i wyraźnie śliska, a skóra po wyjściu jest gładka, jakby pokryta jedwabiem, i nie ściąga. Zamienniki: prawoślaz i ślaz można zastąpić 3 łyżkami dodatkowego siemienia lnianego (sam len wystarczy, będzie tylko odrobinę słabiej). Owies można pominąć u osoby uczulonej na zboża. Nagietek zamień na rumianek albo pomiń. Zużyte nasiona lnu nadają się jeszcze na okład: rozgnieć je, zawiń w gazę i przyłóż na 15 minut na spierzchnięte dłonie.

Przeciwwskazania

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.