Krem do rąk z nagietkiem i masłem shea

Krem do rąk z nagietkiem i masłem shea

Krem

Skóra grzbietu dłoni ma cienką warstwę rogową, mało gruczołów łojowych i całą dobę pracuje w wodzie, detergentach i na wietrze — dlatego pęka jako pierwsza. Ten krem odpowiada na to na trzech poziomach: masło shea odbudowuje lipidy międzykomórkowe (kwasy oleinowy i stearynowy plus frakcja niezmydlająca się z triterpenami), macerat nagietkowy wnosi faradiol i karotenoidy o działaniu przeciwzapalnym i przyspieszającym naskórkowanie, a śluz z korzenia prawoślazu tworzy na powierzchni cienki, higroskopijny film, który hamuje ucieczkę wody. Jest to emulsja olej w wodzie, a więc lekka i wchłanialna — krem do rąk, którego nie da się rozsmarować bez pozostawienia tłustych śladów, po prostu nie będzie używany.

Metryczka

  • Typ: Krem
  • Kategoria: Pielęgnacja
  • Trudność: średni
  • Czas przygotowania: 50 minut (plus 2 godziny na wyciąg z prawoślazu i 4 tygodnie wcześniej na macerat nagietkowy)
  • Wydajność: ok. 170 g kremu, czyli trzy słoiczki po 50–60 ml
  • Sezon: czerwiec–wrzesień (zbiór kwiatu nagietka na macerat, kilkukrotny w sezonie), wrzesień–październik lub wczesna wiosna (kopanie korzenia prawoślazu); krem można robić przez cały rok z suszu

Składniki

  • 55 ml maceratu olejowego z kwiatów nagietka (kwiat zalany olejem słonecznikowym nierafinowanym w proporcji 1:5)
  • 35 g nierafinowanego masła shea (masło karité)
  • 8 g wosku pszczelego
  • 6 g wosku emulgującego typu Olivem 1000 lub Emulsan (emulgator olej w wodzie)
  • 5 g lanoliny bezwodnej
  • 60 ml zimnego wyciągu z korzenia prawoślazu (1 łyżka rozdrobnionego korzenia na 100 ml zimnej wody, macerowane 2 godziny, przecedzone)
  • 5 g gliceryny roślinnej
  • 1 g konserwantu kosmetycznego (np. Cosgard / benzoesan sodu z sorbinianem potasu, wg zaleceń producenta)
  • 10 kropli witaminy E (tokoferolu) w oleju
  • 15 kropli olejku lawendowego

Przygotowanie

  1. Dzień wcześniej lub 2 godziny wcześniej nastaw wyciąg z prawoślazu: 1 łyżkę rozdrobnionego korzenia zalej 100 ml ZIMNEJ wody i odstaw na 2 godziny, mieszając co jakiś czas. Gorąca woda zniszczy śluz — prawoślaz to jedyny popularny surowiec, który macerujemy na zimno. Przecedź przez gęste sitko; płyn będzie lekko kleisty i ciągnący. Odmierz 60 ml.
  2. Wyparz naczynia, słoiczki, łopatkę i termometr; ręce umyj i zdezynfekuj. Emulsja O/W to najlepsza pożywka dla bakterii, jaką da się zrobić w kuchni.
  3. W kąpieli wodnej stop razem: masło shea, wosk pszczeli, lanolinę i wosk emulgujący. Dolej macerat nagietkowy. Podgrzej całość do 70 °C i utrzymaj tę temperaturę przez 5 minut (pasteryzacja fazy tłuszczowej).
  4. W drugim naczyniu podgrzej wyciąg z prawoślazu z gliceryną również do 70 °C. Trzymaj obie fazy w tej samej temperaturze — rozjazd powyżej 5 °C rozbija emulsję.
  5. Wlej fazę wodną do fazy tłuszczowej (przy emulsji olej w wodzie z gotowym emulgatorem kolejność jest odwrotna niż przy cold creamie: wodę dolewamy do tłuszczu z emulgatorem, cały czas miksując) i miksuj blenderem ręcznym przez 3 minuty na średnich obrotach.
  6. Przerwij na minutę, zeskrob masę ze ścianek i miksuj kolejne 2 minuty. Zobaczysz, jak emulsja bieleje i wyraźnie gęstnieje.
  7. Studź, mieszając łopatką co kilka minut, aż temperatura spadnie poniżej 40 °C.
  8. Wmieszaj konserwant, witaminę E i olejek lawendowy. Konserwant zawsze dodawaj przy temperaturze poniżej 40 °C — w gorącej masie traci skuteczność.
  9. Sprawdź pH paskiem: powinno wynosić 5,0–5,5 (kwaśny płaszcz skóry). Jeśli jest wyższe, skoryguj kroplą kwasu mlekowego rozcieńczonego 1:10 w wodzie. Przy pH powyżej 6 większość konserwantów przestaje działać.
  10. Przełóż do wyparzonych słoiczków, wystudź do końca bez zakrętek, potem zamknij i opisz datą.

Dawkowanie

Wyłącznie zewnętrznie. Wmasowuj niewielką ilość (wielkości ziarna grochu na obie dłonie) po każdym myciu rąk i obowiązkowo na noc — regeneracja naskórka idzie najintensywniej podczas snu. Przy bardzo popękanych, zniszczonych dłoniach: kuracja okluzyjna — grubą warstwę kremu nałóż na noc i załóż bawełniane rękawiczki, powtarzaj przez 7–10 kolejnych nocy, potem wróć do zwykłego stosowania. Bezpieczny do codziennego, długotrwałego użycia — nie ma tu limitu czasowego. Dzieci powyżej 3. roku życia: bez ograniczeń, ale w wersji bez olejku lawendowego. Kobiety w ciąży i karmiące: krem można stosować; jeśli karmisz piersią i smarujesz nim dłonie, umyj je przed przystawieniem dziecka.

Przechowywanie

Szczelne słoiczki lub, najlepiej, butelka z pompką bezpowietrzną — pompka jest wyraźnie lepsza od słoika, bo krem nie ma kontaktu z palcami ani z powietrzem. Przechowuj w temperaturze pokojowej, z dala od słońca i kaloryfera; latem w lodówce. Nabieraj czystą szpatułką. Zepsucie poznasz po zmianie zapachu na kwaśny lub „serowy”, po wypłynięciu wody na powierzchnię, po zmianie barwy na szarawą albo po kolorowych punkcikach pleśni. Krem z takimi objawami wyrzuć w całości — nie da się go „przemieszać”. Nierafinowane masło shea ma naturalny orzechowo-dymny zapach, który po kilku tygodniach lekko blednie; to normalne i nie jest oznaką zepsucia.

Trwałość

6 miesięcy z konserwantem, przechowywany w chłodzie i ciemności; bez konserwantu — maksymalnie 2 tygodnie w lodówce

Wskazówki

Trzy błędy, które psują ten krem. Pierwszy: zalanie prawoślazu wrzątkiem. Śluz prawoślazowy to polisacharydy, które w wysokiej temperaturze się degradują — po zalaniu wrzątkiem dostaniesz zwykłą wodę i krem straci swoją najlepszą część nawilżającą. Zawsze na zimno. Drugi: pominięcie konserwantu, bo „to naturalny krem”. Emulsja z 35% zawartością wody bez konserwanta zaczyna być skażona po kilku dniach, a to, że jeszcze nie śmierdzi, nie znaczy, że jest czysta. Alternatywa dla konserwantu nie istnieje — jest nią wyłącznie lodówka i dwutygodniowy termin. Trzeci: przegrzanie masła shea. Powyżej 75 °C zaczyna tracić frakcję niezmydlającą się i po zastygnięciu robi się ziarniste, jak piasek. Jeśli krem wyszedł ziarnisty, przetop go do 70 °C i schłodź gwałtownie w misce z zimną wodą, energicznie mieszając — ziarnistość zniknie. Krem wyszedł dobrze, gdy jest gładki, kremowo-biały z lekko kremowym odcieniem od nagietka, ma konsystencję gęstej śmietany, wciera się bez oporu i po dwóch minutach nie zostawia śladu na papierze. Zamienniki: olej słonecznikowy w maceracie zastąpisz olejem ze słodkich migdałów albo oliwą; masło shea — masłem kakaowym (będzie twardsze, daj 25 g zamiast 35 g) lub masłem mango; wosk emulgujący — emulgatorem Olivem 1000, Montanovem 68 albo lecytyną sojową (ale ta ostatnia daje mniej stabilną emulsję). Prawoślaz można zastąpić naparem z siemienia lnianego lub śluzem z korzenia ślazu dzikiego. Nagietek zbieraj w słoneczne południe, gdy koszyczki są w pełni otwarte, i przerabiaj na macerat suchy, nigdy świeży — świeży kwiat wnosi wodę i macerat spleśnieje.

Przeciwwskazania

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.