Krem ochronny na zimę z lanoliną i woskiem pszczelim

Krem ochronny na zimę z lanoliną i woskiem pszczelim

Krem

To współczesna wersja galenowego cold cream — emulsji typu woda w oleju, w której faza tłuszczowa jest zewnętrzna i tworzy na skórze ciągły, wodoodporny film. Właśnie o to chodzi zimą: mróz w połączeniu z wiatrem odbiera naskórkowi wodę szybciej, niż ta zdąży się odbudować, a zwykły krem nawilżający typu olej w wodzie zostawia na powierzchni wodę, która na mrozie tylko przyspiesza wychłodzenie. Lanolina bezwodna jest tu kluczowa: chemicznie przypomina lipidy ludzkiego sebum, wiąże do dwóch razy więcej wody, niż sama waży, i utrzymuje ją w warstwie rogowej. Wosk pszczeli nadaje strukturę i podnosi temperaturę topnienia, dzięki czemu krem nie spływa. Macerat z nagietka i napar z rumianku wnoszą komponent przeciwzapalny i łagodzący — bo skóra zmarznięta jest skórą podrażnioną.

Metryczka

  • Typ: Krem
  • Kategoria: Pielęgnacja
  • Trudność: średni
  • Czas przygotowania: 45 minut (plus 4 tygodnie wcześniej na macerat olejowy z nagietka)
  • Wydajność: ok. 145 g kremu, czyli trzy słoiczki po 50 ml
  • Sezon: czerwiec–wrzesień (zbiór kwiatu nagietka i rumianku na macerat i napar); sam krem robi się we wrześniu–październiku, tak by mieć go gotowego na pierwsze mrozy

Składniki

  • 55 g maceratu olejowego z kwiatów nagietka (kwiat zalany oliwą z oliwek w proporcji 1:5)
  • 30 g lanoliny bezwodnej (Adeps lanae anhydricus, z apteki)
  • 10 g żółtego wosku pszczelego
  • 40 ml naparu z kwiatu rumianku (1 łyżka suszu na 100 ml wrzątku, parzone 15 minut pod przykryciem, przecedzone)
  • 5 g gliceryny roślinnej
  • 10 kropli witaminy E (tokoferolu) w oleju
  • 8 kropli olejku lawendowego

Przygotowanie

  1. Zaparz rumianek: 1 łyżkę suszu zalej 100 ml wrzątku, przykryj, odstaw na 15 minut, przecedź przez gęste sitko i gazę. Odmierz dokładnie 40 ml — resztę odrzuć.
  2. Wyparz w gorącej wodzie i osusz słoiczki, łopatkę i termometr. Emulsja z fazą wodną bez konserwantu wybacza bardzo niewiele, więc higiena tu nie jest formalnością.
  3. W kąpieli wodnej stop wosk pszczeli z lanoliną, mieszając, aż mieszanina będzie zupełnie klarowna (wosk topi się przy ok. 62–65 °C).
  4. Dolej macerat nagietkowy i podgrzej całą fazę tłuszczową do 70 °C.
  5. Napar rumiankowy z rozpuszczoną w nim gliceryną podgrzej osobno, również do 70 °C. Obie fazy muszą mieć tę samą temperaturę — różnica powyżej 5 °C to najczęstsza przyczyna nieudanej emulsji.
  6. Zdejmij fazę tłuszczową z kąpieli i zacznij ją energicznie mieszać (trzepaczką albo mikserem na niskich obrotach), a w tym czasie wlewaj do niej napar cieniutkim strumieniem — kroplami przez pierwsze pół minuty. Nigdy odwrotnie: przy emulsji woda w oleju to woda idzie do tłuszczu, nie tłuszcz do wody.
  7. Mieszaj bez przerwy przez 10–12 minut, aż masa zmętnieje, zgęstnieje i zacznie tężeć przy ściankach naczynia. Temperatura powinna spaść poniżej 40 °C.
  8. Wmieszaj witaminę E i olejek lawendowy — dopiero teraz, bo powyżej 40 °C olejki eteryczne odparowują, a tokoferol się utlenia.
  9. Przełóż krem do wyparzonych słoiczków, nie zakręcaj do czasu całkowitego wystudzenia (para skropliłaby się pod wieczkiem i dała pożywkę dla pleśni). Zakręć i opisz datą wyrobu.

Dawkowanie

Wyłącznie zewnętrznie. Nakładaj cienką warstwą na twarz, uszy i dłonie na 20–30 minut przed wyjściem na mróz — krem musi zdążyć się rozprowadzić i związać z naskórkiem; nałożony tuż przed wyjściem zostaje warstwą tłuszczu na powierzchni i nie chroni tak, jak powinien. Dorośli: 2 razy dziennie w sezonie mrozów, rano przed wyjściem i wieczorem po powrocie (wieczorem można grubiej, jako okluzję na noc). Dzieci powyżej 3. roku życia: raz dziennie, cieniutko, na policzki i nos przed spacerem, w wersji BEZ olejku lawendowego. Niemowlętom i dzieciom poniżej 3 lat podawaj wyłącznie wariant bez olejków eterycznych i bez rumianku, oparty na samej lanolinie z maceratem nagietkowym. Nie nakładać na skórę już odmrożoną — na odmrożenie tłuszcz jest przeciwwskazany, bo utrudnia ocenę i odprowadzanie ciepła.

Przechowywanie

Przechowuj w lodówce, w małych, szczelnych słoiczkach z ciemnego szkła. Nabieraj wyłącznie czystą szpatułką, nigdy palcem — palec wprowadza do fazy wodnej bakterie i pleśnie, których nic tu nie zatrzyma. Nie trzymaj kremu w łazience: wilgoć i wahania temperatury rozwarstwiają emulsję. Objawy zepsucia: kwaśny lub stęchły zapach, kolorowe punkty (pleśń), wyciekająca ze słoiczka woda, ostry zapach starego oleju (zjełczały macerat). Taki krem wyrzuć — nakładanie skażonej emulsji na przemarzniętą, mikrouszkodzoną skórę to prosta droga do zapalenia mieszków. Jeśli zależy ci na dłuższej trwałości, pomiń napar rumiankowy i zrób bezwodną maść ochronną (lanolina + wosk + macerat), która wytrzyma 12 miesięcy.

Trwałość

3 miesiące w lodówce; poza lodówką 4–6 tygodni. Krem zawiera fazę wodną bez konserwanta — to jego jedyna słaba strona.

Wskazówki

Najczęstszy błąd to wlanie zimnego naparu do gorącego tłuszczu — emulsja natychmiast się warzy i dostajesz ziarnistą masę z wyciekającą wodą. Oba naczynia trzymaj w kąpieli wodnej i pilnuj termometru. Drugi błąd: za szybkie wlewanie fazy wodnej. Pierwsze 10 ml wlewaj dosłownie kroplami, dopiero potem strumieniem. Trzeci: przerwanie mieszania po 3 minutach, „bo już wygląda dobrze” — emulsja typu woda w oleju stabilizuje się dopiero w trakcie stygnięcia, więc mieszaj do 40 °C. Jeśli mimo wszystko masa się rozwarstwi, można ją uratować: podgrzej ponownie do 70 °C, dodaj 3 g dodatkowej lanoliny i zmiksuj blenderem ręcznym. Krem wyszedł dobrze, gdy jest gładki, matowo-kremowy, przy rozsmarowaniu początkowo tłusty, ale po minucie „wchodzi” i zostawia jedwabisty, nielepki film; nabrany na łopatkę trzyma kształt i nie płynie. Zamienniki: oliwę w maceracie zastąpisz olejem ze słodkich migdałów albo olejem słonecznikowym nierafinowanym (nie używaj oleju lnianego — zjełczeje w kilka tygodni). Wosk pszczeli zastąpi wosk carnauba, ale dawaj go o połowę mniej, bo jest znacznie twardszy. Lanoliny nie zastąpisz niczym o podobnych właściwościach wodochłonnych — jeśli jej nie tolerujesz, zrób zamiast tego bezwodną maść na wosku i maśle shea, choć nie będzie tak skutecznie wiązać wody. Nagietek na macerat zbieraj w pełnym słońcu, gdy koszyczki są całkiem otwarte, i susz w temperaturze do 40 °C — przesuszony traci karotenoidy i macerat wychodzi blady zamiast złocistopomarańczowego.

Przeciwwskazania

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.