Krem z arniką na zmęczone mięśnie po treningu

Krem z arniką na zmęczone mięśnie po treningu

Krem

Arnika górska to jeden z nielicznych surowców zielarskich, dla których badania kliniczne w konkretnym wskazaniu — stłuczenia, krwiaki, obolałość mięśni po wysiłku — wypadły przekonująco. Odpowiadają za to laktony seskwiterpenowe, przede wszystkim helenalina, hamująca czynnik transkrypcyjny NF-kappaB, czyli główny przełącznik reakcji zapalnej. Ta sama helenalina jest jednak powodem, dla którego arnika NIE NADAJE SIĘ do stosowania doustnego i nie wolno jej nakładać na uszkodzoną skórę. Do arniki dokładam macerat z dziurawca, tradycyjnie stosowany zewnętrznie na przeciążone mięśnie i nerwy, oraz olejki rozmarynowy i miętowy — pierwszy działa rubefacyjnie, przekrwiając tkankę i przyspieszając odprowadzanie metabolitów, drugi daje odczucie chłodu, które przerywa ból. Krem jest przeznaczony wyłącznie na skórę nieuszkodzoną i wyłącznie na czas ograniczony.

Metryczka

  • Typ: Krem
  • Kategoria: Stawy i mięśnie
  • Trudność: średni
  • Czas przygotowania: 60 minut (plus 4 tygodnie wcześniej na maceraty z arniki i dziurawca)
  • Wydajność: ok. 165 g kremu — wystarcza na ok. 25–30 aplikacji na duże partie mięśniowe
  • Sezon: lipiec–sierpień (kwitnienie arniki górskiej — UWAGA: arnika górska jest w Polsce pod ochroną ścisłą, NIE WOLNO jej zbierać ze stanowisk naturalnych; kupuj surowiec z legalnych upraw lub w aptece), czerwiec–sierpień, w okolicach 24 czerwca (zbiór kwitnących wierzchołków dziurawca na olej św. Jana), czerwiec–wrzesień (rozmaryn)

Składniki

  • 50 ml maceratu olejowego z koszyczków arniki górskiej (suszony koszyczek zalany olejem słonecznikowym w proporcji 1:10 — nie mocniej)
  • 20 ml maceratu olejowego z kwiatów dziurawca (olej św. Jana; suszony kwiat zalany oliwą w proporcji 1:5, macerowany 4 tygodnie na słońcu)
  • 12 g masła shea
  • 14 g wosku emulgującego typu Olivem 1000
  • 65 ml naparu z ziela rozmarynu (1 łyżka suszu na 150 ml wrzątku, parzone 15 minut pod przykryciem, przecedzone)
  • 5 g gliceryny roślinnej
  • 12 kropli olejku rozmarynowego
  • 12 kropli olejku z mięty pieprzowej
  • 10 kropli witaminy E (tokoferolu) w oleju
  • 1,5 g konserwantu kosmetycznego (np. Cosgard, wg zaleceń producenta)

Przygotowanie

  1. Cztery tygodnie wcześniej nastaw macerat z arniki: suszone koszyczki zalej olejem słonecznikowym w proporcji 1 część surowca na 10 części oleju (np. 10 g koszyczków na 100 ml oleju). Trzymaj w ciemnym miejscu w temperaturze pokojowej, wstrząsając co drugi dzień. Nie rób mocniejszego maceratu — arnika w wyższym stężeniu podrażnia skórę i wywołuje kontaktowe zapalenie. Po 4 tygodniach przecedź przez gazę.
  2. Równolegle nastaw olej św. Jana: suszony kwiat dziurawca zalej oliwą w proporcji 1:5 i trzymaj 4 tygodnie na słonecznym parapecie, aż olej stanie się intensywnie czerwony. Przecedź.
  3. Zaparz rozmaryn: 1 łyżkę suszu zalej 150 ml wrzątku, przykryj, odstaw na 15 minut, przecedź. Odmierz 65 ml.
  4. Wyparz naczynia, słoiczki, termometr i łopatkę.
  5. W kąpieli wodnej stop masło shea z woskiem emulgującym, dolej macerat arnikowy i olej św. Jana. Podgrzej fazę tłuszczową do 70 °C i przytrzymaj 5 minut.
  6. Napar rozmarynowy z gliceryną podgrzej osobno do 70 °C.
  7. Wlej fazę wodną do tłuszczowej, miksując blenderem ręcznym przez 3 minuty; zeskrob masę ze ścianek i miksuj kolejne 2 minuty.
  8. Studź, mieszając co kilka minut, do temperatury poniżej 40 °C.
  9. Wmieszaj olejek rozmarynowy, olejek miętowy, witaminę E i konserwant.
  10. Zmierz pH paskiem — celuj w 5,0–5,5, skoryguj kroplą kwasu mlekowego rozcieńczonego 1:10.
  11. Przełóż do wyparzonych słoiczków. Opisz je czytelnie: nazwa, data i dopisek WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE, NIE NA RANY. To nie przesada — krem z arniką musi być jednoznacznie oznaczony, żeby nikt z domowników nie potraktował go jak zwykłego balsamu.

Dawkowanie

WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE, WYŁĄCZNIE NA SKÓRĘ NIEUSZKODZONĄ. Arnika nie nadaje się do stosowania doustnego w żadnej postaci i w żadnej dawce — helenalina jest toksyczna dla przewodu pokarmowego i mięśnia sercowego. Nie podaję i nie podam dawek doustnych, bo takie nie istnieją. Stosowanie: nakładaj cienką warstwę na obolałe mięśnie (uda, łydki, barki, plecy) i wmasowuj przez 1–2 minuty, aż się wchłonie. Dorośli: 2–3 razy dziennie, przez maksymalnie 2 tygodnie ciągłego stosowania; po tym czasie zrób co najmniej tygodniową przerwę. Przy stłuczeniu lub krwiaku (na skórze nieprzerwanej) można stosować 3 razy dziennie przez 3–5 dni. Optymalnie: pierwsza aplikacja w ciągu 2 godzin po treningu, kolejna wieczorem. Po nałożeniu umyj ręce — resztka na palcach przeniesiona do oka daje bardzo silne pieczenie. Uwaga na dziurawiec: olej św. Jana działa fotouczulająco, więc nie wystawiaj posmarowanych miejsc na słońce ani solarium przez 12 godzin po aplikacji. Latem stosuj wieczorem. Dzieci: nie stosować poniżej 12. roku życia (arnika, mentol, fotouczulający dziurawiec). Nie stosować w ciąży ani w czasie karmienia piersią.

Przechowywanie

Szczelne, ciemne słoiczki, w chłodnym miejscu, poza zasięgiem dzieci — to nie jest krem pielęgnacyjny i nie powinien stać w łazience wśród balsamów. Nabieraj czystą szpatułką. Olej św. Jana i macerat arnikowy są światłoczułe, a naftochinony dziurawca rozkładają się na świetle — słoiczek z ciemnego szkła nie jest tu ozdobą. Zepsucie: kwaśny zapach, wypłynięcie wody, pleśń, ostry zapach zjełczałego oleju, wyblaknięcie czerwonej barwy oleju św. Jana (utrata aktywności). Nie używaj kremu, którego pochodzenia nie jesteś pewien, i nigdy nie przelewaj go do nieopisanych pojemników.

Trwałość

6 miesięcy z konserwantem, w chłodzie i ciemności

Wskazówki

Najgroźniejszy błąd to zrobienie maceratu z arniki mocniejszego niż 1:10, bo „będzie skuteczniejszy”. Nie będzie — będzie za to podrażniał i uczulał. Stężenie arniki to jedyny parametr w tej recepturze, przy którym nie ma miejsca na improwizację. Drugi błąd: nakładanie kremu na otarcia i zadrapania po upadku (rowerzyści, biegacze robią to nagminnie). Arnika działa na stłuczenie POD nieprzerwaną skórą; na otwartą ranę nie wolno jej dawać. Trzeci błąd: pomijanie próby uczuleniowej. Uczulenie na arnikę jest częste i narasta z każdą kolejną aplikacją — reakcja może pojawić się dopiero po dwóch tygodniach codziennego stosowania i wtedy jest gwałtowna. Czwarty: opalanie się po posmarowaniu kremem z dziurawcem, co kończy się fototoksycznym rumieniem. Krem wyszedł dobrze, gdy jest gładki, wyraźnie żółto-pomarańczowy (od arniki) z czerwonawym odcieniem (od dziurawca), wchłania się w 2–3 minuty i po wtarciu daje najpierw przyjemny chłód od mentolu, a po kilku minutach delikatne ciepło i zaczerwienienie od rozmarynu — takie następstwo chłód-ciepło to znak, że proporcje są dobre. Zamienniki: arnikę można zastąpić maceratem z kwiatów nagietka (dużo łagodniejszy, ale i słabszy — nadaje się wtedy do stosowania także u dzieci i na dłużej) albo maceratem z kasztanowca (na siniaki). Dziurawiec zastąpi macerat z kwiatów mydlnicy lub żywokostu (żywokost też WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE i nie na otwarte rany). Olejek rozmarynowy zastąpisz olejkiem z jałowca albo eukaliptusa. I najważniejsza rzecz warsztatowa: żaden krem nie zastąpi rozgrzewki, nawodnienia i snu. Zakwasy (opóźniona bolesność mięśniowa, DOMS) mijają samoistnie w 3–5 dni; krem skraca dyskomfort, nie przyspiesza regeneracji włókien.

Przeciwwskazania

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.