Macerat olejowy z korzenia łopianu na wypadanie włosów

Macerat olejowy z korzenia łopianu na wypadanie włosów

Macerat

Olej łopianowy to klasyk wschodnioeuropejskiej pielęgnacji włosów — w Rosji i na Ukrainie znany jako repejnoje masło i używany od pokoleń jako wcierka przy wypadaniu włosów i łupieżu. Korzeń łopianu większego (Bardanae radix) zawiera inulinę (do 45%), poliacetyleny o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym, lignany (arktiina, arktigenina), kwasy fenolowe (chlorogenowy, kawoilochinowe), fitosterole i śluzy. Poliacetyleny i lignany działają na Malassezia — drożdżaka odpowiedzialnego za łupież łojotokowy — a jednocześnie normalizują wydzielanie łoju i łagodzą stan zapalny mieszka włosowego. Macerat stosuje się jako wcierkę przed myciem: pobudza ukrwienie skóry głowy, zmniejsza łuszczenie i wzmacnia osadzenie włosa w mieszku.

Metryczka

  • Typ: Macerat
  • Kategoria: Skóra i włosy
  • Trudność: średni
  • Czas przygotowania: 1,5 godziny pracy (kopanie i przygotowanie korzenia) + 3 dni po 3 godziny w kąpieli wodnej (albo 6 tygodni maceracji na zimno) + 2 dni dekantacji
  • Wydajność: ok. 230–250 ml maceratu z 300 ml oleju wyjściowego — starczy na ok. 25–30 wcierek
  • Sezon: wrzesień–październik (zbiór korzenia z rośliny pierwszorocznej, po pierwszych chłodach — korzeń ma wtedy najwięcej inuliny) albo marzec–kwiecień, przed ruszeniem wegetacji; macerat najlepiej założyć jesienią i mieć gotowy na zimową kurację

Składniki

  • 50 g suszonego, rozdrobnionego korzenia łopianu większego (Bardanae radix) — z rośliny PIERWSZOROCZNEJ, jeszcze bez łodygi kwiatowej
  • 300 ml oleju słonecznikowego rafinowanego albo oleju z pestek winogron (lekkie, łatwo się spłukują)
  • 1 słoik 700 ml, wyparzony i całkowicie suchy
  • 10 kropli witaminy E (tokoferol)
  • opcjonalnie: 20 g suszonego liścia pokrzywy — klasyczne uzupełnienie, wzmacnia działanie na wypadanie
  • opcjonalnie: 12 kropli olejku eterycznego rozmarynowego lub cedrowego — pobudzają mikrokrążenie skóry głowy

Przygotowanie

  1. Kop korzeń wyłącznie z roślin PIERWSZOROCZNYCH — takich, które mają samą rozetę wielkich liści i nie wypuściły jeszcze wysokiej łodygi z rzepami. W drugim roku roślina zużywa zapasy korzenia na kwitnienie i zostaje z niego zdrewniały, bezwartościowy patyk. To najważniejsza decyzja w całym przepisie.
  2. Zbieraj jesienią (wrzesień–październik), po pierwszych chłodach, albo bardzo wczesną wiosną (marzec–kwiecień), przed ruszeniem wegetacji. Korzeń łopianu bywa metrowy i idzie prosto w dół — kop szpadlem wzdłuż, nie próbuj wyrywać.
  3. Umyj szczotką pod bieżącą wodą, oskrob wierzchnią warstwę, pokrój wzdłuż i poprzecznie na kawałki 3–5 mm — świeży korzeń kroi się łatwo, wysuszony jest twardy jak drewno.
  4. Susz w 40–45 °C do pełnej kruchości. Rozdrobnij w młynku na grubą kaszkę (nie na pył — pyłu nie odcedzisz).
  5. Wsyp 50 g rozdrobnionego korzenia do suchego słoika. Dodaj 20 g pokrzywy, jeśli robisz wersję wzmocnioną.
  6. Zalej 300 ml oleju — proporcja 1 część surowca na 5–6 części oleju wagowo. Po godzinie sprawdź poziom: korzeń pęcznieje, dolej oleju tak, by surowiec był przykryty warstwą 2 cm.
  7. Wersja na ciepło (POLECANA dla korzeni): kąpiel wodna 50–60 °C przez 3 godziny dziennie, przez 3 kolejne dni. Nie przekraczaj 60 °C — powyżej olej się utlenia i psujesz surowiec.
  8. Wersja na zimno: 6 tygodni w ciemnym, ciepłym miejscu (20–25 °C), wstrząsanie co 2 dni. Z twardego korzenia wyciąg na zimno idzie wolno — cztery tygodnie to za mało.
  9. Odcedź przez gęste sitko wyłożone podwójną gazą. Odciśnij surowiec bardzo mocno — korzeń zatrzymuje dużo oleju.
  10. Odstaw na 48 godzin w chłodzie. Inulina i śluzy dadzą na dnie mętny osad — zdekantuj klarowny olej znad niego do ciemnej butelki. Osad wyrzuć: to najczęstsza przyczyna zjełczenia oleju łopianowego.
  11. Do ZIMNEGO oleju dodaj 10 kropli witaminy E i 12 kropli olejku rozmarynowego lub cedrowego. Wstrząśnij, opisz butelkę: korzeń łopianu, rodzaj oleju, data.
  12. Przelej porcję roboczą do butelki z cienkim aplikatorem — wcierkę nanosi się na przedziałki skóry głowy, a nie na długość włosa.

Dawkowanie

ZEWNĘTRZNIE, na skórę głowy. Wcierka: 8–10 ml maceratu ogrzej w dłoniach do temperatury ciała, nanieś aplikatorem na przedziałki co 2 cm przez całą głowę, wmasuj opuszkami palców okrężnymi ruchami przez 5–10 minut. Owiń głowę ręcznikiem albo załóż czepek i zostaw na 30–60 minut — ciepło zwiększa wchłanianie i rozszerza naczynia skóry głowy. Umyj delikatnym szamponem; zwykle potrzebne są dwa namydlenia. Częstotliwość: 2 razy w tygodniu przez 3 miesiące, potem miesiąc przerwy. Ocena efektu: łupież i przetłuszczanie ustępują zwykle po 3–4 tygodniach; wypadanie ocenia się nie wcześniej niż po 3 miesiącach, bo tyle trwa faza cyklu włosa. NIE zostawiaj wcierki na noc — kilkugodzinna okluzja olejowa na skórze głowy sprzyja przerostowi Malassezii, czyli dokładnie temu, co chcesz zwalczyć. Kuracja jednorazowa nie ma limitu bezpieczeństwa, ale nie ma też sensu ciągnąć jej bez przerw — po 3 miesiącach zrób miesiąc pauzy. Nie stosować doustnie: napar i odwar z łopianu do picia to zupełnie inny preparat, o innym dawkowaniu i innym profilu przeciwwskazań.

Przechowywanie

Ciemna butelka ze szkła, szczelnie zamknięta, 12–18 °C, z dala od światła i wilgoci. Nie trzymaj w łazience — para i wahania temperatury przyspieszają jełczenie. Macerat łopianowy jest szczególnie wrażliwy na resztkowy osad: inulina i śluzy z korzenia są znakomitą pożywką dla bakterii, więc dekantacja to nie fanaberia, tylko warunek trwałości. Jeśli po kilku tygodniach na dnie butelki pojawi się nowy osad albo olej zmętnieje i zmieni zapach na kwaśny — wyrzuć całość, nie próbuj filtrować ponownie.

Trwałość

10–12 miesięcy w ciemnej butelce, w chłodzie

Wskazówki

Najważniejsza rzecz w całym przepisie: pierwszoroczny korzeń. Łopian to roślina dwuletnia — w pierwszym roku buduje wielką rozetę liści i gromadzi w korzeniu inulinę, w drugim roku wypuszcza łodygę z rzepami i zużywa cały ten zapas na kwitnienie. Korzeń rośliny z rzepami jest drewnisty, pusty w środku i nie ma w nim praktycznie nic. Szukaj rozet bez łodygi. Drugi błąd: zbiór latem. W lipcu korzeń jest w połowie zużyty na wegetację; właściwe okna to jesień (najbogatszy) i przedwiośnie. Trzeci błąd: maceracja na zimno przez dwa tygodnie i pretensje, że olej jest bezbarwny — z korzenia wyciąg idzie opornie, rób kąpiel wodną. Czwarty błąd: pominięcie dekantacji, po czym po miesiącu w butelce siedzi kożuch. Jak poznać, że wyszło: olej ma barwę od złocistej do ciemnobursztynowej, wyraźny ziemisto-orzechowy zapach i lekko lepką, śliską konsystencję od śluzów. Bezzapachowy i bezbarwny macerat oznacza zły surowiec — najczęściej właśnie drugoroczny korzeń albo susz sprzed kilku lat. Gotowy korzeń łopianu z zielarni jest tani i całkiem dobrej jakości, więc jeśli nie masz pewności co do rozpoznania, kup zamiast kopać. Klasyczne, sprawdzone połączenie to łopian + pokrzywa (korzeń łopianu na łupież i łój, pokrzywa na wypadanie i kondycję skóry) — to jest kanon repejnoje masła. Uzupełnienie kuracji: płukanka z naparu pokrzywy i skrzypu po każdym myciu włosów. Bazę olejową dobierz do włosów: włosy cienkie i przetłuszczające się — pestki winogron; włosy suche i grube — słonecznikowy z dodatkiem 10% oleju rycynowego (ale rycynus obciąża i wymaga trzech myć, więc bez fanatyzmu).

Przeciwwskazania

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.