Metryczka
- Typ: Masc
- Kategoria: Skóra i włosy
- Trudność: średni
- Czas przygotowania: 50 minut pracy + 3 dni maceracji na ciepło (lub 4 tygodnie na zimno)
- Wydajność: ok. 240 g maści — 4 słoiczki po 50 ml
- Sezon: Liść babki lancetowatej zbiera się od maja do września, w pełni wegetacji, przed zakwitnięciem lub w czasie kwitnienia; liście zdrowe, bez rdzawych plam, z łąk i miedz z dala od dróg i pól opryskiwanych. Suszyć szybko, w cienkiej warstwie, w cieniu i przewiewie w temperaturze do 40 °C — wolno schnące liście czernieją i tracą aukubinę. Nagietek — czerwiec–wrzesień, krwawnik — czerwiec–wrzesień. Maść wygodnie robić we wrześniu, gdy wszystkie trzy surowce są już wysuszone.
Składniki
- 40 g suszonego liścia babki lancetowatej, rozdrobnionego
- 20 g suszonych koszyczków nagietka
- 15 g suszonego ziela krwawnika
- 250 ml oliwy z oliwek extra virgin (albo oleju słonecznikowego)
- 30 g wosku pszczelego w granulkach
- 15 g masła shea nierafinowanego
- 5 g miodu manuka lub gryczanego (opcjonalnie — wzmacnia działanie przeciwbakteryjne)
- 8 kropli olejku lawendowego
- 5 kropli witaminy E
- 1 słoik 600 ml na macerat, 4 słoiczki 50 ml na maść
Przygotowanie
- Suszony liść babki rozdrobnij na kawałki 3–5 mm. Świeży liść NIE nadaje się do maceratu olejowego bez wcześniejszego przewiędnięcia — zawiera dużo wody, która wywoła pleśń; jeśli używasz świeżego, rozłóż go na 24–48 godzin w przewiewie, aż zwiotczeje i straci ok. 70% masy.
- Do słoika 600 ml wsyp 40 g babki, 20 g nagietka i 15 g krwawnika. Zalej 250 ml oliwy, tak by surowiec był przykryty 2 cm warstwą oleju. Wymieszaj, żeby wypchnąć powietrze.
- Macerój na ciepło: słoik przykryty gazą wstaw do kąpieli wodnej, trzymaj w 50–55 °C przez 3 godziny dziennie przez 3 dni. Albo na zimno: zakręcony słoik na słonecznym parapecie przez 4 tygodnie, wstrząsając co 2 dni.
- Przecedź przez 4 warstwy gazy, mocno wyciskając surowiec (w wyciśniętym liściu zostaje najwięcej śluzu i aukubiny). Odstaw na 12 godzin, zlej klarowny olej znad osadu wodnego.
- Odmierz 200 ml maceratu do naczynia żaroodpornego i wstaw do kąpieli wodnej.
- Dodaj 30 g wosku pszczelego i 15 g masła shea. Rozpuść w 60–65 °C, mieszając (5–8 minut).
- Jeśli używasz miodu: zdejmij naczynie z kąpieli, ostudź do 40 °C i dopiero wtedy wmieszaj 5 g miodu, energicznie mieszając (powyżej 40 °C miód traci enzymy i działanie przeciwbakteryjne). Miód nie zmiesza się z tłuszczem idealnie — musisz mieszać do samego zestalenia, inaczej opadnie na dno.
- Zrób próbę konsystencji na zimnym talerzyku: maść ma być miękka i łatwo rozsmarowywalna, bo nakłada się ją na skórę bolesną, której nie wolno pocierać.
- Przy ok. 40 °C dodaj 8 kropli olejku lawendowego i 5 kropli witaminy E.
- Przelej do wyparzonych, suchych słoiczków. Zostaw odkryte do zastygnięcia (2 godziny), zakręć i podpisz datą.
Dawkowanie
WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE. Ranę najpierw przemyj: solą fizjologiczną albo letnią przegotowaną wodą, usuwając zabrudzenia; osusz jałowym gazikiem. Nałóż cienką warstwę maści bezpośrednio na ranę i 1 cm wokół niej, 2 razy dziennie (rano i wieczorem), a przy sączących otarciach 3 razy dziennie. Na miejsca narażone na tarcie (pięty, łokcie, dłonie) nałóż maść i przykryj opatrunkiem lub plastrem — okluzja podnosi wilgotność rany i wyraźnie przyspiesza naskórkowanie. Stosuj do zagojenia, zwykle 5–14 dni; ranę, która po 14 dniach stosowania nie wykazuje poprawy, pokaż lekarzowi. Pęknięte pięty: gruba warstwa na noc, bawełniana skarpeta, codziennie przez 2–3 tygodnie. Dzieci powyżej 2. roku życia: dopuszczalne, 1–2 razy dziennie na małe powierzchnie; poniżej 2 lat pomiń olejek lawendowy. Nie stosować doustnie.
Przechowywanie
Szczelny, ciemny słoiczek, 5–18 °C, z dala od światła i wilgoci. Nabieraj wyłącznie czystą szpatułką — maść nakłada się na rany, więc zanieczyszczenie słoika bakteriami ze skóry jest tu poważnym problemem, a nie drobnostką. Nie trzymaj w łazience. Jeśli na powierzchni pojawią się kropelki wody, plamki pleśni albo maść zaczyna pachnieć kwaśno — wyrzuć całość.
Trwałość
12 miesięcy bez miodu; z miodem 6 miesięcy (miód wnosi śladową wilgoć). W ciemnym słoiczku, w chłodzie.
Wskazówki
Najczęstszy błąd: użycie świeżego, soczystego liścia prosto z łąki. Woda z liścia zostaje w oleju i po 2 tygodniach na dnie słoika pojawia się mętna warstwa i pleśń — surowiec musi być suchy albo mocno przewiędnięty. Drugi błąd: zbyt gruba warstwa maści na sączącej ranie — nadmiar tłuszczu blokuje odpływ wysięku i macerauje skórę wokół; warstwa ma być cienka, ledwo lśniąca. Trzeci: dodanie miodu do gorącej masy, co zabija jego działanie przeciwbakteryjne i sprawia, że opada na dno. Udana maść ma barwę oliwkowozieloną do ciemnozielonej, zapach ziołowo-siankowy z nutą lawendy i rozsmarowuje się bez oporu, nie ciągnąc skóry. Babkę lancetowatą można w tym przepisie zastąpić babką zwyczajną (szerokolistną) — działa podobnie, ma nieco więcej śluzu. Silniejszy wariant na przewlekłe pęknięcia: dodaj 15 g korzenia żywokostu do maceratu (alantoina), ALE żywokostu nie wolno nakładać na rany otwarte i sączące, ani stosować dłużej niż 4–6 tygodni w roku, bo zawiera hepatotoksyczne alkaloidy pirolizydynowe wchłaniające się przez skórę. W terenie, bez maści, świeży, umyty i zgnieciony liść babki przyłożony do otarcia działa doraźnie — to najstarsze zastosowanie tej rośliny.
Przeciwwskazania
NIE STOSOWAĆ na rany głębokie, kłute, szarpane, kąsane przez zwierzę, rany z ciałem obcym, oparzenia II i III stopnia ani rany, których brzegi trzeba zszyć — te wymagają lekarza i często profilaktyki tężcowej. NIE STOSOWAĆ na ranę zakażoną: objawy to narastający ból, gorące i napięte zaczerwienienie szerzące się poza brzeg rany, ropny wyciek, cuchnący zapach, czerwona smuga biegnąca w stronę węzłów chłonnych, gorączka — to stan wymagający antybiotyku, a tłusta maść pogorszy sprawę, tworząc warstwę okluzyjną nad zakażeniem. Rany u chorych na cukrzycę (zwłaszcza na stopach), przy niewydolności żylnej z owrzodzeniem, u osób z chorobą tętnic obwodowych i u pacjentów immunosupresyjnych — NIE lecz samodzielnie, zgłoś się do poradni leczenia ran; źle prowadzona rana cukrzycowa kończy się amputacją. Nie stosować przy uczuleniu na rośliny astrowate (nagietek, krwawnik) ani na produkty pszczele (wosk, miód). Miodu nie stosuj u dzieci poniżej 1. roku życia (ryzyko botulizmu niemowlęcego) — w wersji dla niemowlaka pomiń miód i olejek lawendowy. Krwawnik może uczulać na światło u osób wrażliwych — świeżo posmarowanego miejsca nie wystawiaj na intensywne słońce. Ciąża i laktacja: stosowanie zewnętrzne na małe powierzchnie dopuszczalne; krwawnik w większych ilościach w ciąży bywa odradzany — w razie wątpliwości zrób wersję bez krwawnika (zwiększ babkę do 50 g). Przed pierwszym użyciem wykonaj próbę uczuleniową na zdrowej skórze przedramienia.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.