Masc
Maść przeznaczona do wcierania w stopy i podudzia u osób, którym stopy marzną nawet w ciepłym pomieszczeniu — przy tzw. czynnościowych zaburzeniach krążenia obwodowego, u osób szczupłych, siedzących i wychłodzonych. Liść miłorzębu (Ginkgo folium) zawiera ginkgoflawonoidy i terpenolaktony (ginkgolidy, bilobalid), które poprawiają mikrokrążenie włośniczkowe i przepływ krwi w najdrobniejszych naczyniach. Nasienie kasztanowca dostarcza escyny — saponiny uszczelniającej śródbłonek i zmniejszającej przesiąkanie osocza, co odciąża zastoinowy układ żylny stopy. Rozmaryn i imbir dokładają komponent rozgrzewający: rozszerzają naczynia skórne i dają odczuwalne ciepło już po kilku minutach. Podłoże jest tłuste i okluzyjne, bo maść ma pracować pod skarpetą przez całą noc.
WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE. Nie stosować doustnie — nasiona kasztanowca w surowej postaci są toksyczne po połknięciu (eskulina), a preparat nie jest przeznaczony do spożycia. Nakładaj ok. 1 łyżeczkę maści na jedną stopę, wcieraj zdecydowanym ruchem od palców w kierunku kostki i dalej ku łydce (zawsze w kierunku serca) przez 3–5 minut, aż skóra się zaróżowi. Stosuj 1–2 razy dziennie: wieczorem przed snem (potem załóż bawełnianą skarpetę na noc) i ewentualnie rano. Kuracja: 4–6 tygodni regularnie; poprawa mikrokrążenia narasta powoli. Nie nakładaj na skórę uszkodzoną, otarcia, owrzodzenia ani żylaki z zapaleniem. Nie stosować u dzieci poniżej 12. roku życia. Przed pierwszym użyciem zrób próbę uczuleniową: odrobinę maści na wewnętrzną stronę przedramienia, odczekaj 24 godziny.
Słoiczki z ciemnego szkła, szczelnie zamknięte, w chłodnej i suchej szafce, z dala od światła i kaloryfera. Nabieraj wyłącznie czystą, suchą łopatką lub szpatułką — palce wprowadzają do maści wodę i bakterie. Powyżej 25 °C maść mięknie i rozwarstwia się, a olej na powierzchni utlenia się i jełczeje. Zjełczała maść ma ostry, kredkowy zapach i nie nadaje się do użycia — nie da się jej uratować.
9–12 miesięcy w ciemnym słoiczku, w temperaturze do 20 °C; z dodatkiem witaminy E bliżej 12 miesięcy
Najczęstszy błąd to użycie kasztanów z brązową łupiną — łupina zawiera dużo garbników i barwników, macerat wychodzi brunatny i drapiący; obieraj nasiona i susz białe miąższowe kawałki. Drugi błąd to przegrzanie maceratu: powyżej 70 °C flawonoidy miłorzębu degradują się, a olej zaczyna się utleniać — trzymaj kąpiel wodną w przedziale 60–65 °C. Rozdrabniaj nasiona kasztanowca na świeżo, tuż po wysuszeniu, bo po kilku dniach twardnieją jak kamień i tarka ich nie bierze. Zamiast oleju słonecznikowego możesz użyć oleju rzepakowego rafinowanego (tani, stabilny) albo migdałowego (droższy, przyjemniejszy w rozprowadzaniu); nie używaj oliwy extra virgin — jej zapach zdominuje całość. Dobrze zrobiona maść jest gładka, jednolicie zielonkawo-beżowa, rozpuszcza się na skórze w kilka sekund i po 5 minutach wcierania daje wyraźne ciepło. Jeśli maść nie grzeje, to zwykle znaczy, że dodano olejki eteryczne do zbyt gorącej masy i wyparowały. Wersja mocniejsza: dodaj 5 kropli olejku z czarnego pieprzu — ale nigdy nie dodawaj kapsaicyny ani wyciągu z papryki do maści na stopy, bo w cieple skarpety da to poparzenie. Ziarnista, piaszczysta konsystencja po zastygnięciu oznacza, że masło shea skrystalizowało — przetop całość i schłodź szybko w zimnej wodzie, mieszając.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.