Mieszanka
Klasyczna polska trójka oczyszczająca, zestawiona według zasady „wątroba – nerki – krew”. Korzeń mniszka pobudza wydzielanie i odpływ żółci, która jest główną drogą usuwania z organizmu związków lipofilnych po ich sprzężeniu w wątrobie. Liść brzozy zwiększa przesączanie kłębuszkowe i objętość moczu, czyli otwiera drugą, wodną drogę wydalania. Pokrzywa uzupełnia ubytki mineralne i wspiera diurezę, dostarczając przy tym potasu, żelaza i witaminy K. Dorzucone kwiaty bratka i liść ostropestu domykają obraz: pierwszy działa na skórę i jest tradycyjnym surowcem w kuracjach oczyszczających prowadzonych przy trądziku, drugi chroni hepatocyt sylimaryną. Efektu nie należy oczekiwać po tygodniu — to kuracja czterotygodniowa.
Dorośli: 250 ml odwaru dwa razy dziennie — pierwszą porcję na 20–30 minut przed śniadaniem (żółciopędnie, przed jedzeniem gorycz działa najlepiej), drugą po obiedzie. Kuracja: 4 tygodnie, następnie 4 tygodnie przerwy; można powtarzać 2–3 razy w roku, typowo wiosną i jesienią. Przez cały okres kuracji pij co najmniej 2 litry płynów dziennie — mieszanka jest moczopędna i bez odpowiedniego nawodnienia nie ma czym przepłukiwać nerek. Ostatnią porcję wypij najpóźniej o 17:00. Nie stosować dłużej niż 6 tygodni ciągiem. Dzieciom poniżej 12. roku życia nie podawać.
Szczelny, ciemny słoik, temperatura pokojowa, z dala od pary i światła. Ze względu na zmielony ostropest sporządzaj mieszankę w mniejszych porcjach albo dosypuj świeżo zmielony ostropest do każdej porcji osobno. Zjełczały ostropest poznasz po ostrym, farbiarskim zapachu — mieszankę z takim surowcem wyrzuć, utleniony olej robi więcej szkody wątrobie niż całe zioło pożytku. Zawilgocony susz pleśnieje; jeśli zauważysz naloty lub stęchły zapach, nie ratuj mieszanki dosuszaniem.
6 miesięcy (limit narzuca zmielony ostropest, który jełczeje); mieszanka bez ostropestu — 12 miesięcy
Najczęstszy błąd to słodzenie „na dobry smak” — mieszanka ma być gorzka, bo to właśnie gorycz mniszka uruchamia odruchowe wydzielanie żółci; posłodzony odwar traci połowę sensu. Drugi błąd to używanie korzenia mniszka zebranego wiosną, w pełni kwitnienia: ma wtedy najmniej inuliny i goryczy. Kop go późną jesienią (wrzesień–październik) albo bardzo wcześnie wiosną, przed wypuszczeniem kwiatostanu. Trzeci błąd: gotowanie całej mieszanki przez 20 minut — zniszczysz w ten sposób flawonoidy brzozy i bratka. Trzymaj się schematu 5 minut gotowania + 15 minut naciągania. Jeśli nie masz ostropestu, pomiń go i zwiększ mniszka do 40 g — mieszanka będzie działać żółciopędnie, choć bez komponentu hepatoprotekcyjnego. Bratek można zastąpić 10 g ziela fiołka trójbarwnego z upraw albo — przy trądziku — 10 g korzenia łopianu. Poprawnie zrobiony odwar jest ciemnobrązowy, wyraźnie gorzki na końcu języka i zostawia lekko ściągające uczucie. Surowce zbieraj z terenów nienawożonych i z dala od dróg: mniszek, pokrzywa i brzoza kumulują azotany oraz metale ciężkie, więc kuracja „oczyszczająca” z zanieczyszczonego surowca jest kuracją zatruwającą.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.