Nalewka
Nalewka miętowa to szybko działający wyciąg spirytusowy z liścia mięty pieprzowej, stosowany doraźnie przy mdłościach, nudnościach, chorobie lokomocyjnej i skurczach żołądka. Alkohol wyciąga z liścia olejek eteryczny (mentol, menton, octan mentylu) znacznie skuteczniej niż woda, dlatego kilkanaście kropli nalewki działa mocniej i szybciej niż szklanka naparu — mentol pobudza receptory zimna w błonie śluzowej żołądka, działa rozkurczowo na mięśniówkę gładką i tłumi odruch wymiotny. Alkohol jest tu jednocześnie rozpuszczalnikiem i konserwantem, przez co preparat jest gotowy do użycia natychmiast, bez parzenia. Nalewkę podaje się wyłącznie w kroplach, rozcieńczoną — nie jest to trunek.
Preparat wyłącznie doraźny, podawany w kroplach. Dorośli: 20-30 kropli (ok. 1-1,5 ml) nalewki na pół szklanki (100 ml) letniej wody, wypijane powoli przy mdłościach lub 20 minut przed podróżą (choroba lokomocyjna). W razie potrzeby powtórzyć po 2-3 godzinach, maksymalnie 3 razy na dobę, czyli do 90 kropli dziennie. Nie stosować dłużej niż 2 tygodnie bez przerwy. Przy niestrawności: 25 kropli w wodzie po posiłku. Nalewkę zawsze rozcieńczaj — nierozcieńczona pali błonę śluzową jamy ustnej. NIE stosować u dzieci poniżej 12 lat (zawartość alkoholu i mentol). Osoby prowadzące pojazdy powinny pamiętać, że pojedyncza dawka 30 kropli nalewki 60% zawiera ok. 0,7 g czystego alkoholu — ilość niewielka, ale wykrywalna w pomiarze bezpośrednio po wypiciu; odczekaj 20-30 minut i przepłucz usta.
Przechowuj w butelce z ciemnego szkła, szczelnie zamkniętej, w chłodnym i ciemnym miejscu, z dala od źródeł ciepła i ognia (preparat jest łatwopalny). Trzymaj poza zasięgiem dzieci — słodkawy, miętowy zapach jest dla nich atrakcyjny, a to płyn wysokoprocentowy. Nalewka nie psuje się mikrobiologicznie, ale z czasem traci olejek: butelka otwierana codziennie i stawiana na parapecie po roku pachnie już tylko alkoholem. Zawsze zakręcaj szczelnie. Zmętnienie po dolaniu wody do kieliszka jest normalne (olejki eteryczne nie rozpuszczają się w wodzie) — to nie oznaka zepsucia, tylko dowód, że wyciąg jest bogaty w olejek.
36 miesięcy w ciemnej butelce (nalewka na 60% jest praktycznie niezniszczalna; wersja na wódce 40% — 24 miesiące)
Trzy błędy warsztatowe. Pierwszy: zalanie świeżego, jędrnego ziela alkoholem 40% — woda z liści rozcieńcza go do ok. 30%, wyciąg wychodzi mętny i po kilku miesiącach potrafi się zepsuć. Albo susz, albo zwiędnięte ziele plus alkohol 60-70%. Drugi: za wysoka moc alkoholu. Spirytus 95% odwodni i zdenaturuje liść, ekstrakcja stanie w miejscu, a wyciąg będzie palił bez aromatu; optimum dla olejków miętowych to 60-70%. Trzeci: maceracja na słońcu, żeby przyspieszyć. Światło rozkłada olejek — ciemna szafka i cierpliwość dają lepszy efekt niż parapet. Test udanej nalewki: klarowna, zielonkawo-oliwkowa lub bursztynowa, w nosie intensywnie miętowa (a nie spirytusowa), po dolaniu do wody wyraźnie mętnieje i chłodzi w gardle. Jeśli nie chłodzi, susz był stary — mięta powyżej roku od zbioru ma już niewiele mentolu. Zamienniki i wzmocnienia: melisa (przy mdłościach na tle nerwowym, łagodniejsza), imbir (najsilniejszy surowiec przeciwwymiotny, dodaj 5 g do nastawu), koper włoski (gdy mdłościom towarzyszą wzdęcia). Dla osób, które nie mogą pić alkoholu, tym samym celom służy oksymel miętowy lub zwykły napar z mięty — działają wolniej, ale bez ograniczeń alkoholowych.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.