Nalewka
Nalewka z kłącza imbiru to najprostszy sposób na wyciągnięcie z tego surowca substancji ostrych — gingeroli i shogaoli — które rozszerzają naczynia obwodowe, podnoszą ciepłotę skóry i wywołują lekkie pocenie. Stosuje się ją przy wyziębieniu, przemoczeniu i w pierwszych godzinach przeziębienia, gdy pojawiają się dreszcze i uczucie zimna, a także przy niestrawności po ciężkim posiłku. Ostre gingerole są dobrze rozpuszczalne w alkoholu i praktycznie nie przechodzą do wody, dlatego nalewka jest mocniejsza niż napar z tej samej ilości surowca. Dodatek cynamonu i goździków wzmacnia efekt rozgrzewający i maskuje piekący smak.
Doraźnie przy wyziębieniu: 1 łyżeczka (5 ml) nalewki na szklankę ciepłej (nie wrzącej) wody lub herbaty, 2–3 razy dziennie, po jedzeniu. Przy pierwszych objawach przeziębienia: 1 łyżeczka co 4–6 godzin, maksymalnie 3 razy na dobę, przez 3–5 dni. Przy niestrawności: 20–30 kropli w małej ilości wody bezpośrednio po ciężkim posiłku. Nie stosować dłużej niż 2 tygodnie bez przerwy. Dawka dobowa nie powinna przekraczać 15 ml nalewki, co odpowiada ok. 4–5 g świeżego imbiru.
Ciemna butelka, szczelna zakrętka, temperatura pokojowa, z dala od kuchenki i okna. Światło i ciepło rozkładają gingerole — nalewka blednie i traci ostrość. Nie przechowywać w plastiku: olejki imbiru i cynamonu wyługowują z niego zapach. Otwieranie butelki na gorąco (zaraz po dolaniu do herbaty) skrapla parę w szyjce i sprzyja pleśnieniu resztek na gwincie — przetrzyj gwint przed zakręceniem.
24 miesiące w ciemnej butelce; z czasem ostrość maleje, ale nalewka nie psuje się
Największy błąd to starcie imbiru na tarce — powstaje włóknista breja, która przechodzi przez gazę i sprawia, że nalewka jest mętna i szybko gorzknieje. Drugi błąd to gotowanie imbiru przed zalaniem: wysoka temperatura przekształca gingerole w shogaole, jeszcze ostrzejsze, ale nalewka wychodzi wtedy piekąca i nie do picia. Suszony imbir można stosować zamiennie w ilości 50 g na 500 ml alkoholu — będzie ostrzejszy i mniej cytrusowy w zapachu. Cynamon cejloński można zastąpić kasją, ale wtedy dawaj o połowę mniej (kasja zawiera kumarynę). Poznasz, że wyszło, po głębokiej słomkowo-bursztynowej barwie, czystym, korzennym zapachu i po tym, że łyżeczka rozpuszczona w szklance wody wyraźnie grzeje w gardle i za mostkiem po kilku minutach. Jeśli nalewka piecze nie do zniesienia, dolej wódki — skrócenie maceracji na przyszłość do 10 dni też pomaga.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.