Oklad
Okład z naparu rumiankowego to podstawowy zabieg ratunkowy dla dłoni zniszczonych zimą, detergentami i częstym myciem. Koszyczek rumianku zawiera azuleny (chamazulen powstający z matrycyny podczas parzenia) i alfa-bisabolol — składniki przeciwzapalne i przeciwświądowe, które wyciszają zaczerwienioną, pękającą skórę. Dodatek siemienia lnianego daje warstwę śluzu, która okleja naskórek i ogranicza utratę wody, a płatki owsiane działają zmiękczająco i przeciwświądowo. Preparat jest wyłącznie zewnętrzny, robi się go na bieżąco i zużywa tego samego dnia.
Wyłącznie do stosowania zewnętrznego. Okład 15 minut, 1 raz dziennie, najlepiej wieczorem przed snem, przez 7–10 dni. Przy bardzo zniszczonych dłoniach można powtarzać 2 razy dziennie przez pierwsze 3 dni. Po serii zabiegów zrób przerwę i przejdź na codzienne natłuszczanie. Dzieci powyżej 3. roku życia: ten sam zabieg, ale temperatura płynu maksymalnie 36 °C i czas skrócony do 8 minut.
Zużyj tego samego dnia. Jeśli musisz odłożyć, przelej do wyparzonego słoika, zakręć i trzymaj w lodówce maksymalnie dobę, a przed użyciem podgrzej do 38 °C. Płyn przechowywany dłużej lub w cieple zamienia się w pożywkę dla bakterii — okład z takiego naparu na popękaną skórę może wywołać zakażenie. Śluz lniany, który zaczął pachnieć kwaśno lub ciągnąć nitkami, wylej.
24 godziny w lodówce; napar bez konserwantu psuje się szybko, śluz lniany fermentuje
Najczęstszy błąd to parzenie rumianku bez przykrycia — traci się wtedy większość olejku eterycznego i zostaje sam kolor. Drugi błąd: zbyt gorący płyn, który dodatkowo odtłuszcza i uszkadza barierę naskórka. Trzeci: pominięcie natłuszczenia po okładzie — sam okład nawodni skórę, ale bez tłuszczu woda wyparuje w kilkanaście minut i dłonie będą suchsze niż przed zabiegiem. Siemię lniane można zastąpić 2 łyżkami korzenia prawoślazu (macerować na zimno 2 godziny, nie gotować — wysoka temperatura niszczy śluz) albo 2 łyżkami kwiatu ślazu dzikiego. Zamiast rumianku pospolitego sprawdzi się rumian rzymski. Dobrze zrobiony napar jest mętnozłoty i intensywnie pachnie — jeśli jest blady i bez zapachu, susz był stary. Po udanym zabiegu skóra jest matowa, miękka i nie ściąga; jeśli piecze, płyn był za gorący albo masz nadwrażliwość na astrowate.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.