Kapiel
Bratek, czyli fiołek trójbarwny (Viola tricolor), to klasyczny surowiec polskiej fitoterapii skóry — w starym zielarstwie nazywano go zielem czyszczącym krew i dawano właśnie młodzieży z trądzikiem, łojotokiem i wypryskami. Jego siła leży w saponinach, salicylanie metylu i flawonoidach (rutyna, witeksyna): saponiny działają powierzchniowo czynnie i dosłownie zmywają nadmiar łoju z ujść mieszków, salicylany łagodnie złuszczają zrogowaciały naskórek zatykający pory, a flawonoidy uszczelniają naczynia i tłumią stan zapalny wokół krostki. Kąpiel to forma, która przy trądziku plecowym i na barkach robi więcej niż tonik na twarz — docierasz do miejsc, których nie umyjesz punktowo. Do bratka dokładamy korzeń łopianu (inulina, poliacetyleny, działanie przeciwbakteryjne i przeciwłojotokowe) oraz nagietek, żeby wyciszyć odczyn zapalny i przyspieszyć gojenie rozdrapanych zmian.
Wyłącznie do stosowania zewnętrznego. Kuracja: 2–3 kąpiele w tygodniu przez 4–6 tygodni, potem 2 tygodnie przerwy i ewentualne powtórzenie. Nie kąp się w bratku codziennie — saponiny przy codziennym kontakcie przesuszają i podrażniają naskórek, co paradoksalnie nasila kompensacyjny łojotok. Czas jednej kąpieli 15–20 minut, temperatura 36–37 °C. Dzieci powyżej 6. roku życia: zmniejsz dawkę surowca o połowę (30 g bratka, 15 g łopianu, 10 g nagietka) i skróć kąpiel do 10 minut. Poprawę wyglądu skóry ocenia się najwcześniej po 3–4 tygodniach — trądzik nie ustępuje po jednej kąpieli, a pierwsze 7–10 dni bywa okresem przejściowego nasilenia zmian.
Suchą mieszankę ziół trzymaj w szczelnym słoju z ciemnego szkła lub w papierowej torebce w suchej szafce, w temperaturze do 20 °C, z dala od światła i zapachów kuchennych. Wilgoć to główny wróg — zawilgocony bratek pleśnieje i traci saponiny, a spleśniałego surowca nie wolno używać nawet zewnętrznie (zarodniki i mykotoksyny na uszkodzonej skórze). Gotowy wyciąg przechowuj wyłącznie w lodówce i tylko przez dobę: to woda z cukrami i śluzem, czyli idealna pożywka dla bakterii. Wyciąg, który zmętniał, spienił się bez mieszania albo pachnie kwaśno — wylej.
wyciąg zużyć w ciągu 24 godzin; przechowywany w lodówce w zamkniętym słoiku wytrzyma do 48 godzin, potem fermentuje. Sam suszony surowiec (mieszanka ziół) — 12 miesięcy.
Najczęstszy błąd to gotowanie ziela bratka razem z korzeniem. Bratek zawiera termolabilne flawonoidy i lotny salicylan metylu — 10 minut wrzenia niszczy sporą ich część. Korzeń gotujesz, ziele i kwiaty tylko zalewasz. Drugi błąd: za gorąca woda. Wielu ludzi robi kąpiel 40 °C, bo tak przyjemniej — a przy trądziku to prosta droga do zaczerwienienia i rozgrzania gruczołów łojowych. Trzymaj się 36–37 °C, to temperatura ciała, ma być letnio, nie relaksacyjnie gorąco. Trzeci błąd: spłukiwanie się po kąpieli. Cała rzecz w tym, żeby saponiny i flawonoidy zostały na skórze — spłukanie zamienia zabieg w zwykłą kąpiel. Jeśli nie masz łopianu, zastąp go korzeniem mniszka (30 g, też gotowany) — działa podobnie przeciwłojotokowo. Bratka nie da się rozsądnie niczym zastąpić: fiołek polny (Viola arvensis) jest jego najbliższym zamiennikiem i można go użyć jeden do jednego, ale zawiera mniej saponin, więc zwiększ dawkę do 75 g. Że wyszło, poznasz po kolorze: gotowy wyciąg powinien być klarowny, ciemnożółto-brązowy, z lekkim zapachem siana i nutą, którą trudno pomylić — słodkawo-lekarską, od salicylanu. Jeśli wyciąg jest blady i bez zapachu, surowiec był stary (bratek traci moc po roku) albo parzyłeś bez przykrycia. Przy kąpieli pojawia się delikatna piana przy poruszeniu wody — to saponiny, dobry znak. Jej brak oznacza słaby surowiec.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.