Mieszanka
To klasyczna trójskładnikowa mieszanka sedatywna, w której każdy surowiec pracuje na innym poziomie: melisa (olejek eteryczny, kwas rozmarynowy) rozluźnia i uspokaja żołądek, lawenda (linalol, octan linalilu) zdejmuje napięcie i lęk, a ziele męczennicy (flawonoidy C-glikozydowe, m.in. witeksyna i izowiteksyna) wydłuża i pogłębia sen, nie dając porannego zamulenia. Dodatek szyszek chmielu wzmacnia komponent nasenny, a kwiat lipy zmiękcza smak i działa łagodnie rozkurczowo. Mieszanka nadaje się zarówno do doraźnego wyciszenia wieczorem, jak i do 3–4-tygodniowej kuracji przy przewlekłym napięciu nerwowym, nerwicy wegetatywnej i trudnościach z zasypianiem.
Dorośli: 1 filiżanka (250 ml) naparu 2–3 razy dziennie. Przy zaburzeniach zasypiania: 1 filiżanka na 30–60 minut przed snem, ewentualnie druga wczesnym wieczorem. Kuracja trwa 3–4 tygodnie; po niej zrób 1–2 tygodnie przerwy. Pełne działanie męczennicy i melisy budują się po 5–10 dniach regularnego picia — jednorazowa filiżanka daje efekt łagodny. Dzieci 6–12 lat: napar o połowę słabszy (pół łyżeczki na 250 ml), 100 ml raz dziennie wieczorem, krótko, po konsultacji z lekarzem. Dzieci poniżej 6. roku życia — nie stosować.
Słój z ciemnego szkła lub metalowa puszka, szczelnie zamknięta, w suchym i chłodnym miejscu (do 20 °C), z dala od światła i od surowców o intensywnym zapachu. Wilgoć jest największym wrogiem — mieszanka z melisą i lipą chłonie ją błyskawicznie, zbryla się i pleśnieje. Jeśli po otwarciu słoja czujesz zapach stęchlizny albo widzisz zbrylenia, wyrzuć całość. Przy dostępie światła flawonoidy męczennicy i olejek lawendy rozkładają się w kilka miesięcy — surowiec traci wtedy działanie, nawet jeśli wygląda dobrze.
12 miesięcy w szczelnym słoju z ciemnego szkła; gotowy napar — do 12 godzin
Najczęstszy błąd to nadmiar lawendy i chmielu — obie mają silny, dominujący profil i mieszanka staje się nie do picia, a chmiel dodatkowo gorzknieje. Jeśli napar wychodzi zbyt gorzki, zmniejsz chmiel do 10 g i zwiększ lipę do 25 g. Ziele męczennicy najlepiej kupować w postaci ciętej, nie mielonej — sproszkowany surowiec bardzo szybko traci flawonoidy i po zaparzeniu daje mętny, mułowaty napar. Melisa jest surowcem, który psuje się najszybciej: dobra ma barwę zieloną i wyraźny cytrynowy zapach po roztarciu; szara, bezwonna melisa jest bezużyteczna i cała mieszanka na niej nie zadziała. Jeśli nie masz męczennicy, zastąp ją 20 g korzenia kozłka lekarskiego (waleriany) — działanie będzie silniejsze nasennie, ale zapach mieszanki wyraźnie nieprzyjemny; kozłek dodaje się do samego wieczornego naparu, nie do całej mieszanki na dzień. Sygnał, że wyszło: napar jest klarowny, złocisto-zielonkawy, pachnie cytrynowo-kwiatowo, a nie stęchło ani siankowo. Rób mieszankę w małych partiach (100 g), a nie na pół roku do przodu — surowce olejkowe tracą moc szybciej, niż mija termin ważności.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.