Nalewka z owoców czarnego bzu na gorączkę

Nalewka z owoców czarnego bzu na gorączkę

Nalewka

Bzówka to tradycyjna polska nalewka napotna, sięgająca po dojrzałe owoce bzu czarnego zebrane wczesną jesienią. Antocyjany (cyjanidyno-3-glukozyd i 3-sambubiozyd), flawonoidy i kwasy owocowe działają napotnie, przeciwgorączkowo i przeciwzapalnie, a alkohol wyciąga je z owoców pełniej i trwalej niż woda — nalewka nie traci mocy przez lata, w przeciwieństwie do syropu. Klucz do bezpieczeństwa: owoce trzeba wcześniej sparzyć i podgotować, bo surowy miąższ i pestki zawierają sambunigrynę, glikozyd cyjanogenny wywołujący wymioty i biegunkę. Nalewka z surowych owoców nie jest „mocniejsza” — jest po prostu trująca.

Metryczka

  • Typ: Nalewka
  • Kategoria: Przeziębienie i odporność
  • Trudność: średni
  • Czas przygotowania: 1,5 godziny pracy + 4 tygodnie maceracji + 1 tydzień na syrop + 4–6 tygodni klarowania (łącznie ok. 3 miesiące)
  • Wydajność: ok. 850–900 ml nalewki o mocy ok. 40–45%
  • Sezon: wrzesień–październik — zbiór dojrzałych, ciemnogranatowych owoców z baldachów zwisających ku dołowi; nalewkę najlepiej nastawić od razu po zbiorze, żeby zdążyła dojrzeć na sezon infekcyjny

Składniki

  • 600 g dojrzałych, ciemnogranatowych owoców bzu czarnego, oberwanych z szypułek
  • 200 ml wody (do wstępnego podgotowania owoców)
  • 700 ml alkoholu 60% (spirytus rektyfikowany 95% rozcieńczony wodą przegotowaną: 440 ml spirytusu + 260 ml wody)
  • 200 g cukru trzcinowego
  • 1 laska cynamonu cejlońskiego
  • 5 goździków
  • 10 g świeżego kłącza imbiru w plasterkach
  • sok z 1 cytryny (ok. 40 ml)
  • słój o pojemności min. 2 l

Przygotowanie

  1. Zbieraj owoce we wrześniu i październiku, gdy baldachy są ciemnogranatowe, lśniące i zwisają pionowo ku dołowi. Odrzuć wszystkie czerwone i zielone owoce — mają najwięcej sambunigryny.
  2. Oberwij owoce z szypułek widelcem. Zielone szypułki i szczątki baldacha usuń bezwzględnie — są toksyczne i gorzkie.
  3. Przepłucz owoce zimną wodą i odsącz na sicie.
  4. Włóż owoce do garnka, zalej 200 ml wody, doprowadź do wrzenia i gotuj pod przykryciem 20 minut, aż pękną i puszczą sok. To etap detoksykacji — sambunigryna rozkłada się termicznie. Nie pomijaj go.
  5. Rozgnieć owoce tłuczkiem w garnku i wystudź całkowicie do temperatury pokojowej. Gorących owoców nie wolno zalewać alkoholem — etanol odparuje.
  6. Przełóż wystudzone owoce razem z sokiem do słoja, dodaj cynamon, goździki, imbir i sok z cytryny.
  7. Zalej 700 ml alkoholu 60%. Zakręć słój i odstaw w ciemne miejsce o temperaturze 18–22 °C na 4 tygodnie. Wstrząsaj co 3 dni.
  8. Po 4 tygodniach zlej nalew, a owoce odciśnij przez podwójną gazę. Odrzuć wytłoki razem z pestkami.
  9. Zasyp odciśnięte owoce 200 g cukru, wymieszaj i odstaw na 5–7 dni, aż cukier się rozpuści i utworzy syrop. Odcedź syrop przez gazę.
  10. Połącz nalew alkoholowy z syropem, wymieszaj i odstaw na 4–6 tygodni do sklarowania w ciemnym, chłodnym miejscu.
  11. Zlej znad osadu, przefiltruj przez filtr do kawy i przelej do ciemnych butelek. Zakorkuj i opisz etykietą: nazwa, moc, data. Nalewka dojrzewa i łagodnieje przez kolejne 3–6 miesięcy.

Dawkowanie

WYŁĄCZNIE DLA DOROSŁYCH. Doraźnie przy gorączce i pierwszych objawach przeziębienia: 1 kieliszek (25–30 ml) nalewki rozpuszczony w szklance gorącej wody lub herbaty z malin, wypić wieczorem przed snem i natychmiast położyć się pod ciepłą pierzynę. Nalewka działa silnie napotnie — po wypiciu należy zostać w łóżku, unikać przeciągów i pić dużo wody, bo z potem tracisz płyny i elektrolity. Można powtórzyć następnego wieczoru. Maksymalnie 30 ml na dobę, nie dłużej niż 3–5 dni z rzędu. Nie stosować profilaktycznie ani przewlekle — to preparat alkoholowy, nie codzienny suplement. NIE PODAWAĆ DZIECIOM w żadnym wieku i w żadnej dawce. Nie stosować przed prowadzeniem pojazdów i obsługą maszyn.

Przechowywanie

Ciemne butelki szklane, szczelnie zakorkowane, w chłodnym (10–18 °C) i całkowicie ciemnym miejscu — antocyjany są bardzo wrażliwe na światło, a nalewka trzymana na parapecie zbrunatnieje w kilka miesięcy. Butelki przechowuj w pozycji stojącej. Osad, który wytrąci się po kilku miesiącach, jest naturalny — nalewkę wtedy ostrożnie zlewa się znad osadu (dekantacja). Nie przechowuj w plastiku.

Trwałość

5 lat i dłużej w ciemnej, szczelnie zakorkowanej butelce; z każdym rokiem łagodnieje, ale antocyjany powoli się utleniają i po 3 latach barwa przechodzi z purpurowej w brunatną

Wskazówki

Największa pułapka to przekonanie, że skoro alkohol konserwuje, to nalewkę można zrobić z surowych owoców. Sambunigryna nie rozpuszcza się w problemie — rozkłada się w temperaturze, i tylko w niej. Dwadzieścia minut gotowania przed zalaniem spirytusem to warunek, żeby nalewka nie działała jak środek wymiotny. Drugi błąd to zalewanie gorących owoców alkoholem: etanol wrze w 78 °C, więc traci się i moc, i pieniądze — surowiec musi być całkowicie zimny. Trzeci błąd to niecierpliwość: bzówka po miesiącu jest cierpka, ostra i ma nieprzyjemny, lekko mysi zapach charakterystyczny dla świeżego bzu; dopiero po pół roku robi się okrągła, korzenna i głęboka. Nie zbieraj bzu przy drogach, torach i wysypiskach — rośnie tam najchętniej i kumuluje metale ciężkie. Sok bzu barwi wszystko na trwałe: fartuch obowiązkowy, deska plastikowa (drewnianej nie doczyścisz). Alkohol 60% jest optymalny — 40% nie wyciągnie pełni antocyjanów, a powyżej 70% nalewka wychodzi ostra i „spirytusowa”. Dobra bzówka jest głęboko rubinowo-purpurowa, klarowna, o korzennym aromacie i cierpkim, owocowym smaku z wyraźnym akcentem goździka. Owoce można zamrozić zaraz po zbiorze i zrobić nalewkę zimą — po rozmrożeniu i tak trzeba je podgotować.

Przeciwwskazania

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.