Mieszanka
Klasyczna polska mieszanka do wewnętrznego wspomagania leczenia łuszczycy, zbudowana na starej zasadzie zielarskiej: skórę leczy się od strony wątroby, jelit i nerek. Korzeń łopianu daje inulinę, poliacetyleny i kwasy fenolowe — działa przeciwzapalnie, żółciopędnie i wyraźnie napotnie; mniszek pobudza wątrobę do wydzielania żółci, przez co przyspiesza usuwanie metabolitów; fiołek trójbarwny (bratek) to najważniejszy polski surowiec dermatologiczny — saponiny i salicylany metylu w nim zawarte działają przeciwzapalnie i normalizująco na rogowacenie naskórka. Perz i pokrzywa dokładają diurezę i krzemionkę, a szałwia hamuje nadmierne łuszczenie. To mieszanka do długiej, cierpliwej kuracji — efekt na skórze widać najwcześniej po 4–6 tygodniach, i to jako wspomaganie, nie zastępstwo leczenia dermatologicznego. Przygotowuje się ją jako odwar-napar, bo korzeń łopianu, mniszka i kłącze perzu wymagają gotowania.
Dorośli: 1 szklanka (ok. 250 ml) ciepłego odwaru 2–3 razy dziennie, 20–30 minut PRZED posiłkiem. Kuracja podstawowa: 6–8 tygodni bez przerwy, potem 2–3 tygodnie przerwy. Efekt na skórze pojawia się najwcześniej po 4–6 tygodniach — mieszanka działa przez metabolizm, nie miejscowo, i nie ma sensu oceniać jej po tygodniu. Można powtarzać 2–3 razy w roku. Pierwsze 3–4 dni pij tylko 1 szklankę dziennie: gwałtowne pobudzenie odpływu żółci i diurezy potrafi dać kolkę lub przejściowe nasilenie zmian skórnych. W trakcie kuracji pij minimum 2 litry wody dziennie — perz i pokrzywa działają moczopędnie i bez nawodnienia kuracja nie ma sensu. Dzieci poniżej 12 lat: nie stosować (szałwia i gorycze łopianu nie są dla nich przebadane w tych dawkach). Młodzież 12–16 lat: pół dawki, wyłącznie po konsultacji z lekarzem.
Suchą mieszankę trzymaj w szczelnym słoiku z ciemnego szkła lub nieprzezroczystej puszce, w chłodnym i suchym miejscu, z dala od pary kuchennej i kuchenki. Korzeń łopianu chłonie wilgoć jak gąbka — jeśli mieszanka zbryla się w palcach albo pachnie stęchlizną, nadaje się tylko do wyrzucenia. Gotowy odwar przelej do zakręconej butelki i trzymaj w lodówce; po dobie mętnieje, traci gorycze i zaczyna fermentować. Podgrzewaj porcję przed piciem, ale nie gotuj ponownie.
sucha mieszanka: 12 miesięcy; gotowy odwar: 24 godziny w lodówce
Najczęstszy błąd to zaparzanie mieszanki jak herbaty — trzy z sześciu składników to twarde korzenie i kłącza, które bez 5 minut gotowania oddadzą jedynie kolor. Drugi błąd: rezygnacja po dwóch tygodniach, bo nic się nie dzieje; ta mieszanka działa przez wątrobę i nerki, a naskórek odnawia się kilka tygodni. Trzeci: słodzenie. Czwarty: picie odwaru bez zwiększenia ilości wody w ciągu dnia. Korzeń łopianu poznasz po tym, że dobrze wysuszony łamie się z trzaskiem i pachnie ziemisto-słodkawo; gumowaty i wilgotny jest niedosuszony i spleśnieje w słoiku. Bratek możesz zastąpić 20 g fiołka polnego (bardzo zbliżony skład saponinowy), a perz — 15 g korzenia mydlnicy lekarskiej, jeśli chcesz mocniejszego działania saponinowego (ale mydlnica drażni żołądek, więc pij po jedzeniu). Że odwar wyszedł, poznasz po głębokiej brunatnozłotej barwie, wyraźnej goryczy na tylnej części języka i ziemistym, korzeniowym zapachu. Blady, słomkowy kolor oznacza za krótkie gotowanie albo za grubo pocięty korzeń.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.