Mieszanka
Mieszanka korzenna z ziół i przypraw o działaniu rozgrzewającym (diaforetycznym i wiatropędnym), przeznaczona dla osób wyziębionych, marznących, u których przeziębienie zaczyna się od dreszczy i zimnych kończyn. Imbir i pieprz czarny rozszerzają naczynia obwodowe i pobudzają krążenie, cynamon cejloński działa przeciwdrobnoustrojowo i przeciwskurczowo, goździki dostarczają eugenolu — silnego antyseptyku miejscowego, przydatnego przy drapaniu w gardle. Kardamon i kolendra dopełniają mieszankę od strony trawiennej, bo surowce korzenne przy dłuższym stosowaniu bywają dla żołądka drażniące. Mieszankę parzy się na sposób odwaru z krótkim naciąganiem, bo są to surowce twarde: kłącza, kora i pąki kwiatowe.
1 szklanka (ok. 250–300 ml) odwaru 2–3 razy dziennie, po posiłkach, przez 5–7 dni w trakcie infekcji lub w dni wyraźnego wyziębienia. Ostatnią porcję pić wieczorem, tuż przed położeniem się do łóżka — wtedy najlepiej wykorzystasz efekt napotny. Profilaktycznie zimą: 1 szklanka dziennie, kuracja nie dłużej niż 3–4 tygodnie, potem 2 tygodnie przerwy. Nie pić na czczo — mieszanka jest drażniąca dla śluzówki żołądka. Dzieci 6–12 lat: pół szklanki odwaru rozcieńczonego wodą w proporcji 1:1, maksymalnie 2 razy dziennie, przez maksymalnie 5 dni; użyj połowy dawki mieszanki na porcję. Dzieci poniżej 6 lat — nie stosować (cynamon i goździki są dla nich zbyt drażniące, a eugenol w większych ilościach toksyczny dla wątroby).
Szczelny słoik z ciemnego szkła lub metalowa puszka, w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu, z dala od kuchenki i przypraw o intensywnym zapachu. Nie przechowywać w lodówce — kondensacja pary wodnej przy wyjmowaniu powoduje zawilgocenie i pleśnienie. Trzymanie w torebce papierowej lub foliowej to najczęstszy powód utraty aromatu: olejki po prostu uciekają. Mieszanka, która po otwarciu słoika nie uderza wyraźnym korzennym zapachem, jest już bezwartościowa.
9–12 miesięcy w szczelnym słoiku; po tym czasie mieszanka wietrzeje — traci aromat i większość działania rozgrzewającego (ubywa olejków eterycznych)
Najczęstszy błąd: zalanie mieszanki wrzątkiem jak zwykłej herbaty. Kora, kłącze i nasiona nie oddadzą składników bez gotowania — trzeba odwaru. Drugi błąd: gotowanie bez pokrywki; olejki eteryczne (cynamonaldehyd, eugenol) ulatniają się z parą i po 10 minutach w garnku zostaje ledwie brązowa woda. Trzeci: mielone przyprawy zamiast całych — napar staje się mętną papką, a mieszanka wietrzeje po miesiącu. Cynamon cejloński (cynamonowiec cejloński) poznasz po tym, że laska jest zwinięta wielowarstwowo jak cygaro, ma jasnobrązowy kolor i kruszy się w palcach; cynamon kasja jest ciemny, gruby i twardy jak deska. Do stałego stosowania używaj wyłącznie cejlońskiego. Odwar udany ma barwę ciemnobursztynową, mocny korzenny zapach i po wypiciu daje odczuwalne ciepło w klatce piersiowej i kończynach w ciągu 10–20 minut. Jeśli mieszanka drażni żołądek, zwiększ udział kolendry i kardamonu do 15 g każdego, a pieprz pomiń. Wzmocnienie na kaszel: dosyp do porcji 1 łyżeczkę suszonego tymianku po zdjęciu odwaru z ognia (parz razem przez 10 minut naciągania).
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.