Nalewka
Krople szwedzkie to XVI-wieczna receptura Paracelsusa, spopularyzowana w XX wieku przez Marię Treben — mieszanka goryczy, żywic aromatycznych i surowców antrachinonowych zatopiona w alkoholu. Nie jest to preparat „na wszystko”, mimo że tak bywa reklamowany: farmakologicznie działają tu trzy grupy związków. Gorycze (goryczka, kwasja, tatarak, arcydzięgiel) uruchamiają odruchowe wydzielanie soku żołądkowego i żółci. Antrachinony (senes, aloes, kruszyna) pobudzają perystaltykę jelita grubego — i to one odpowiadają za osławione działanie przeczyszczające, a zarazem za wszystkie ograniczenia tego preparatu. Żywice (mirra) i olejki działają odkażająco, głównie w zastosowaniu zewnętrznym, w postaci okładów. Doustnie krople szwedzkie są preparatem antrachinonowym, czyli DORAŹNYM — z twardym limitem czasu stosowania.
DOUSTNIE — wyłącznie dorośli, doraźnie. 1 łyżeczka (ok. 5 ml) rozcieńczona w pół szklanki ciepłego naparu ziołowego lub wody, raz dziennie, wieczorem (działanie przeczyszczające pojawia się po 8–10 godzinach) albo pół łyżeczki przed posiłkiem, jeśli chodzi wyłącznie o efekt gorzki na trawienie. Maksymalna dawka dobowa: 2 łyżeczki (10 ml). NIE STOSOWAĆ DOUSTNIE DŁUŻEJ NIŻ 7 KOLEJNYCH DNI — to bezwzględny limit dla wszystkich preparatów antrachinonowych (senes, aloes, kruszyna). Przewlekłe stosowanie prowadzi do atonii jelita grubego, uzależnienia od środków przeczyszczających, utraty potasu i melanozy jelita. Po tygodniu odstaw preparat na co najmniej miesiąc. Jeśli zaparcia utrzymują się mimo kuracji — to sprawa dla lekarza, a nie dla większej dawki. ZEWNĘTRZNIE (bezpieczniejsze i przez zielarzy uważane za właściwsze zastosowanie tego preparatu): okłady na stłuczenia, obrzęki, trudno gojące się rany i zmiany skórne — gazę nasączoną nalewką rozcieńczoną wodą 1:1 przyłóż na 2–4 godziny, skórę pod okładem posmaruj wcześniej tłustym kremem, żeby alkohol jej nie wysuszył. Nie stosować na otwarte, głębokie rany. NIE PODAWAĆ DZIECIOM I MŁODZIEŻY PONIŻEJ 18. ROKU ŻYCIA w żadnej postaci i żadnej dawce.
Ciemne szkło, szczelne zamknięcie, chłodne i ciemne miejsce (10–18 °C). Preparat ciemnieje z upływem lat — to normalne utlenianie antrachinonów i żywic, nie oznaka zepsucia. Trzymaj bezwzględnie poza zasięgiem dzieci: jest słodkawo-korzenny w zapachu, a przypadkowe wypicie większej ilości przez dziecko oznacza gwałtowne biegunki, kolki i odwodnienie. Nie przelewaj do butelek po napojach i nie trzymaj w kuchni obok przypraw — najczęstsze zatrucia biorą się z pomyłki.
5 lat i dłużej w ciemnej, szczelnej butelce (wysoka zawartość alkoholu i żywic konserwuje preparat; z czasem gorycz się pogłębia)
Najgroźniejszy błąd to traktowanie kropli szwedzkich jako preparatu „ogólnowzmacniającego” do codziennego picia. To środek przeczyszczający z domieszką goryczy — pity tygodniami rozleniwia jelito grube i wpędza w uzależnienie od środków przeczyszczających. Jeśli chcesz preparatu gorzkiego do codziennego wsparcia trawienia, zrób nalewkę z samej goryczki, tataraku i arcydzięgla, bez senesu, aloesu i kruszyny — dostaniesz efekt gorzki bez antrachinonów. Drugi błąd: świeża kora kruszyny. Musi mieć rok sezonowania albo być ogrzana w 100 °C przez godzinę, inaczej dostaniesz wymiotów, a nie wypróżnienia. Trzeci błąd: pomijanie filtrowania — mirra i aloes zostawiają gorzki muł, który po wypiciu drażni żołądek. Czwarty: przekraczanie dawki szafranu; powyżej kilku gramów szafran jest toksyczny, tu potrzebujesz 0,2 g i ani grama więcej. Oryginalna receptura Treben zawiera też kamforę naturalną i teriak wenecki — kamforę pomijamy świadomie (doustnie jest neurotoksyczna, a w Polsce trudno o farmakopealną), a teriak jest historyczną mieszanką dziś niedostępną. Rzewień (korzeń rabarbaru lekarskiego) z oryginału zastąpiliśmy sezonowaną korą kruszyny — ten sam mechanizm antrachinonowy, surowiec rodzimy. Poznasz, że wyszło, po barwie: dojrzały preparat jest ciemnobrunatny, niemal czarny pod światło, o intensywnym żywiczno-korzennym zapachu i gorzko-piekącym smaku, który zostaje w gardle. Najrozsądniejsze zastosowanie tego preparatu w domowej apteczce to okłady, nie picie.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.